Środa 28 stycznia
Walerego, Radomira, Tomasza

Jest śledztwo w sprawie śmierci niemowlęcia w centrum Radomia. Chłopiec nie miał żadnych urazów

cir 2026-01-28 08:02:00

Prokuratura Rejonowa Radom – Wschód w Radomiu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci niespełna dwumiesięcznego chłopca, który zmarł 25 stycznia w kamienicy w centrum Radomia, o czy pisaliśmy tutaj. Dziś znamy więcej szczegółów.
 

Chłopiec urodził się 30 listopada ubiegłego roku. Do tragicznego zdarzenia doszło 25 stycznia w godzinach porannych, w mieszkaniu kamienicy położonej w centrum Radomia, przy ul. Sieniewicza. Nocowała tam kobieta, która dzień wcześniej przyjechała wraz ze swoim dwumiesięcznym synem w odwiedziny do matki. Około godziny 6:00 nad ranem kobieta zauważyła, że jej syn ma wybroczyny na twarzy i nie oddycha. Kilka godzin wcześniej nakarmiła swoje dziecko i ułożyła je do snu w nosidełku. Pomimo reanimacji podjętej przez matkę i kontynuowanej przez załogę Pogotowia Ratunkowego, życia dziecku nie udało się uratować.

Na miejscu zdarzenia wykonano pod nadzorem prokuratora czynności procesowe, ciało zmarłego niemowlęcia zabezpieczono na potrzeby sekcji zwłok. Jej wyniki, na chwilę obecną, nie dały jednoznacznych ustaleń w zakresie przyczyny zgonu dziecka. Biegły lekarz patomorfolog zadecydował o przeprowadzeniu dodatkowych, szczegółowych badań, na podstawie których wyda kompleksową opinię się co do przyczyny zgonu. Oględziny i sekcja zwłok niemowlęcia nie wykazały obecności śladów urazowych.

Jak wynika z ustaleń w mieszkaniu, w którym doszło do śmierci dziecka panowały ciężkie warunki bytowe. Mieszkanie w chwili interwencji służb nie było ogrzewane, a odczuwalna temperatura powierza w jego izbach mogła sięgać wartości 0° C. Matka dziecka i kobiety obecne w mieszkaniu były trzeźwe.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie co oznacza, że nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Po ustaleniu przyczyny śmierci dziecka i zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego, prokurator zdecyduje co do dalszego toku postępowania i jego kierunku, jak też czy i kto w związku ze śmiercią dziecka może ponieść odpowiedzialność karną.

- Czyn polegający na nieumyślnym spowodowaniu śmierci innej osoby zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności - informuje prok. Aneta Góźdź, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu. 

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap