Pracownicy mieli w godzinach pracy zamknąć się w jednym z pomieszczeń biurowych i oddawać się erotycznym uciechom. Ich odgłosy zaalarmowały innych pracowników, którzy zawiadomili przełożonych, a ci przerwali schadzkę.
- Jak wyjaśnił dyrektor Łukasz Molenda, nikt nie przyłapał pracowników w sposób, który stanowiłby jednoznaczny dowód. Istniały jednak okoliczności i relacje świadków, które skłoniły kierownictwo do podjęcia zdecydowanych działań. Ostatecznie zdecydowano o rozwiązaniu umów o pracę za porozumieniem stron - napisało "Echo Dnia".
Poproszona przez nas o komentarz Aneta Pieńkowska, rzeczniczka prasowa Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu przesłała nam oficjalne oświadczenie. Cytujemy je poniżej.
Oświadczenie Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu
W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi zdarzenia w siedzibie Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu podkreślamy, że zachowania naruszające powagę urzędu i standardy obowiązujące w miejscu pracy są nieakceptowalne i nie będą tolerowane.
Po otrzymaniu informacji przełożeni zareagowali niezwłocznie. Z obojgiem pracowników rozwiązano umowy o pracę za porozumieniem stron. Osoby te nie są już pracownikami Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu.
Zdarzenie dotyczyło wyłącznie dwóch osób i nie może być podstawą do oceny całego zespołu, który każdego dnia rzetelnie i profesjonalnie wykonuje swoje obowiązki.
Ze względu na ochronę prywatności byłych pracowników Urząd nie będzie przekazywał dalszych informacji w tej sprawie.