Emocje z meczu przeniosły się na wydarzenia po jego zakończeniu, jakie miały miejsce na boisku. Niestety nie zakończyło się na przepychankach pomiędzy zawodnikami i sztabami zespołów oraz kartkach rozdawanych przez sędziego Daniela Stefańskiego. Za rękoczyny czerwone kartki zobaczyli Marcin Cebula z Korony (miał uderzyć kibica) i Elves Balde z Radomiaka, a żółtą inny zawodnik Zielonych Ibrahima Camara.
Na murawę wbiegł też jeden z kibiców, którego ochroniarzom nie udało się utrzymać na trybunie. Ostatecznie pracownicy ochrony ujęli go, wyprowadzili ze stadionu i przekazali policjantom. Okazał się nim 56‑letni mężczyzna, najprawdopodobniej ten zaatakowany przez Marcina Cebulę. Sam miał wcześniej uderzyć Tamara Svetlina - zawodnika Korony.
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji obecnie prowadzone są czynności, w tym zabezpieczanie materiał dowodowego, między innymi nagrania z monitoringu, a cały przebieg zdarzenia oraz jego okoliczności będą szczegółowo wyjaśniane.
Z kolei jak mówią kibice, którzy sytuacje oglądali z wysokości trybun iskrą zapalną wydarzeń miała być radość piłkarzy Korony, którzy swoimi gestami mieli sprowokować zawodników i kibiców Radomiaka. W wyniku awantury najbardziej ucierpiał Michał Siejak dyrektor marketingu i komunikacji Korony, który ma rozbitą głowę.
Wydarzenia na pomeczowej konferencji skomentowali trenerzy Radomiak i Korony.
Wypowiedź Goncalo Feio
Trener Radomia Goncalo Feio na pomeczowej konferencji nie chciał komentować tych wydarzeń, gdyż ich nie widział, bo od razu po ostatnim gwizdku poszedł do szatni.
- Dowiedziałem się w szatni już po faktach, więc ciężko mi jest komentować. Oprócz tego, że dowiedziałem się, że straciłem na pewno jednego piłkarza, z tego co wiem Korona również, bo ktoś dostał czerwoną. Nie wiem nawet, czy słusznie, czy nie słusznie. Nie mogę mieć żadnej opinii na ten temat, bo nie widziałem. Dowiedziałem się dosłownie przed chwilą.
Potępiam, to co się działo. Jeżeli to nie było stosowne, to nie chcielibyśmy, żeby do tego doprowadzić. Ale tak jak mówię, nie wiem, czy to było w obronie czy jako drużyna byliśmy sprowokowani, atakowani.
Wypowiedź Jacka Zielińskiego
Trener Korony Jacek Zieliński był na boisku podczas awantury. Podczas konferencji stwierdził, że t co się wydarzyło ładzie się cieniem na zwycięstwie jego drużyny.
- Takie historie nie powinny się zdarzać, więc nie powiem, że mam mieszane uczucia, bo się bardzo cieszę (ze zwycięstwa - red), natomiast to zakończenie, no trochę tak tą radość przytępiło. Mnie to trudno komentować, bo w pewnym momencie znalazłem się w oku cyklonu. Chciałem podziękować sędziom i zawodnikom Radomiaka. Znalazłem się w oku cyklonu z jednym z piłkarzy Radomiaka wymachującym mi pięścią przed nosem. To jest najwyraźniej koloryt tego wszystkiego, tych pojedynków derbowych.
- To co się później wydarzyło, to woła o pomstę do nieba. Tamar Svetlin uderzony przez człowieka w dresie Radomiaka. Marcin Cebula dostaje czerwoną kartkę za to, że tamtego gościa odepchnął, bo by mu, podejrzewam, krzywdę zrobił. Siejak dostaje butelką, zalany krwią, odwiedziony do szpitala. Nie wiem, zawodnicy Radomiaka dążyli do jakiegoś zwarcia, nie wiem z czego to wynikało. Po prostu wymknęło się to spod kontroli. Szkoda, bo piłkarskie święto, dużo ludzi na trybunach.
Myślę, że takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Porażkę trzeba umieć przełknąć. Gdybyśmy po każdej porażce tak reagowali, to ten sport wymknąłby się spod kontroli. Jest mi bardzo przykro, że tak się wydarzyło, ale z drugiej strony będę bronić swoich chłopaków, bo za to, że się chcieli cieszyć, zostali ukarani. Ja tego nie rozumiem.
Rafał Wolski na Instagramie
Kapitan Radomiaka, Rafał Wolski zamieścił na swoim Instagramie wymowny wpis:
"Jako kapitan chcę jasno powiedzieć: to, co wydarzyło się po meczu, nie powinno mieć miejsca. Nasi kibice są naszym wsparciem, ale nikt - ani zawodnik, ani kibic - nie powinien przekraczać granic.
Emocje są częścią piłki, jednak nigdy nie mogą prowadzić do przemocy. Wszyscy reprezentujemy ten klub i musimy dbać o jego wizerunek - na boisku i poza nim".
Konsekwencje
Poza karami indywidualnymi dla zawodników, Radomiaka czekają także konsekwencję wyciągnięte przez Komisję Ligi. Zajmie się ona także zachowaniem zawodników i sztabu Korony. Jej posiedzenie odbędzie się w czwartek.