Wtorek 10 luty
Elwiry, Jacentego, Scholastyki

OFICJALNIE! Poznaliśmy przyczynę awarii zasilania na stadionie przy ul. Struga 63. W piątek mecz Radomiak - Korona. Będzie próba

cir 2026-02-10 13:20:00

Awaria automatyki sterującej zasilaniem stadionu była przyczyną awarii przed meczem pomiędzy Radomiakiem a Arką Gdynia, do którego z powodu tej awarii nie doszło w piątek 30 stycznia - poinformował dziś podczas konferencji prasowej wiceprezes MOSiR, Robert Dębicki. Ustawienia automatyki już zmieniono i podczas meczu Radomiak - Korona Kielce w piątek, 13 marca system powinien już działać bez zarzutów..
 

Robert Dębicki, wiceprezes MOSiR

Po meczu MOSiR przerosił kibiców, powołał zespół do zbadania awarii i zapowiedział, że wyjaśniania przedstawi publicznie. Dziś w tej sprawie zwołał konferencję prasową. 

Jak podkreślił wiceprezes Dębicki nigdy wcześniej, przez ponad 2,5 roku od kiedy na stadionie odbywają się mecze Radomiaka, instalacja elektryczna nie sprawiała takich problemów.

- Ta sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia była ekstraordynaryjnaą. Nastąpiło przeciążenie automatyki zasilenia wewnętrznego stadionu. Na zasileniu średniego napięcia został wyłączony wyłącznik bezpieczeństwa i my nie byliśmy w stanie go uruchomić w sposób ręczny. Żeby przybliżyć - gdybyśmy sobie wyobrazili taką instalację elektryczną w domu, to tak jakby nam wyskoczyła "różnicówka", a nie poszczególne zabezpieczenia na liniach - tłumaczył wiceprezes MOSiR.

Jak podał wszystkie włączone na stadionie urządzenia jak grille, klimatyzacje, dodatkowe urządzenia do ogrzewania w strefach cateringowych, ale także elektroniczne reklamy oraz trzy a nie jak zwykle jeden wóz Canal+ wraz z wyjątkowo niską temperaturą (-14 stopni C) przyczyniły się do wyłączenia zabezpieczeń nie przewidujących takich obciążeń. - Zabezpieczenie, za każdym razem nam nie pozwalało uruchomić całej instalacji - wyjaśnia Robert Dębicki . 

Jak poinformował na kilka godzin przed meczem dokonano próby. - Próba oświetlenia i pełnego obciążenia była przeprowadzona przed meczem. Światło zostało włączone o godzinie 16:20, po czym około godziny 17:00 zostało też wyłączone próbnie i załączone. Wtedy wszystko działało. Jednak wtedy nie wszystkie urządzenia były jeszcze podpięte - tłumaczy wiceprezes MOSiR i dodał: - Chcę też zdemontować informację, jakoby prądu zabrakło nam, bo nie dostarczył go dostawca energii. To nieprawda. Jest to ewidentnie problem nastawy automatyki na średnim i niskim napięciu. 

Bez udziału firmy, która wykonała system zasilania na stadionie nie awarii nie można było usunąć. MOSiR wezwał wykonawcę stadionu - firmę Betonox - do zweryfikowania awarii. W poniedziałek o godzinie 9-tej byli już na fachowcy z firmy podwykonawczej.

- Firma dokonała przestawienia nastaw automatyki prądu, podwyższyła zakres możliwości obciążenia tego systemu, co wydaje powinno dać gwarancję, że nic się takiego nie wydarzy w przyszłości. Kluczowym chyba był moment włączenia trybuny wschodniej i zachodniej do tego systemu, choć system zweryfikował się w meczu z Górnikiem Zabrze, gdy nic takiego się nie wydarzyło. 

Zdaniem wiceprezesa Dębickiego znaczenie mogło mieć to, że podczas meczu z Górnikiem było cieplej, a w dniu meczu z Arką panowała bardzo niska temperatura. - Temperatura miała ogromny wpływ, bo im niższa, tym większa oporność na kablach i jeszcze większy wydatek mocy. To też był duży problem - stwierdził. 

Jak zapewnił wiceprezes Dębicki, przed meczem z Koroną, po ustaleniach z Radomiakiem w czwartek zostanie dokonana próba włączenia całej instalacji, już przy nowych nastawach zabezpieczeń.

Wiceprezes MOSiR dodał, że choć nie widzi winy swojej spółki, a raczej po stronnie wykonawcy systemu zasilania, jest gotowy do rozmów dotyczących odpowiedzialności w przypadku roszczeń w sprawie kosztów poniesionych np. przez firmy cateringowe czy kibiców przyjezdnych.   
 

Komentarze naszych czytelników

  • K

    2026-02-10 14:13:06

    Oby tylko nie było katastrofy budowlanej !

     

Dodaj komentarz

Nie przegap