Radomiak Radom - Korona Kielce (0:2)
Bramki: Długosz (8.), Pieczek (33.).
Radomiak: Majchrowicz - Ouattara (64. Wilson-Esbrand), Kingue, Dieguez (Ż. 84. Tapsoba), Grzesik - Donis, Wolski (64. Lopes), Baro (64. Alves) - Luquinhas (70. Balde Cz.), Maurides, Capemba.
Korona: Dziekoński - Smolarczyk (Ż.), Sotiriou, Pięczek - Zwoźny, Remacle, Svetlin (Ż.), Matuszewski (46. Ciszek Ż.) - Długosz (89. Niski), Stępiński (Ż. 76. Nikolov), Antonin (72. Nono).
Sędzia: Daniel Stefański z Bydgoszczy.
Widzów: 12 098.
Radomiak wyszedł na mecz w okolicznościowych koszulkach przygotowanych z okazji przypadającej w tym roku 50. rocznicy Czerwca '76. Boisko mocno wymęczone przez zimę, mimo starań MOSiR-u nie sprzyjało szybkiej grze po ziemi.
Początek spokojny. W 6. minucie oglądaliśmy koronkową akcja Radomiaka w polu karnym Korony, Baro zagrał do Luquinhasa, który padł w starciu z obrońcą, ale próżno tam było doszukać się karnego.
Prezent dla Kielczan od Majchrowicza w 8. minucie , który za daleko wypuścił sobie piłkę i jego podanie do Donisa trącone przez Antonina trafiło do Stępińskiego, który obsłużył Długosza, który bez problemu wpakował futbolówkę do siatki.
Podrażniony Radomiak nacierał. Groźnie było gdy w 15. minucie gdy przewagę na skrzydle zrobili Grzesik i Wolski. Ten drugi uderzył sytuacyjnie, ale Dziekoński nie dał się zaskoczyć. Chwilę później znów musiał interweniować po strzale Quttary, który jednak pewnie złapał.
Kielczanie skontrowali niebezpiecznie w 21. minucie, gdy Matuszewski poszukał w polu karnym Zielonych, przecinającym podaniem Stępińskiego. Było jednak za mocne i napastnik nie zdążył.
W minucie 24. Radomiak był blisko wyrównania. Donis dograł prostopadle do Maurudea, który z pierwszej piłki przekierował ją do Capity. Silny strzał Angolczyka z 15. metra odbił Dziekoński, a jeszcze po chwili Wolski nie zdążył z dobitką, uprzedzony przez Smolarczyka. To była ładna akcja podopiecznych Goncalo Feio.
Trzy minuty później Wolski i Capemba ładnie pograli w narożniku szestnastki Korony, lecz uderzenie tego drugiego zostało zablokowane.
Gdy oczekiwano remisującego trafienia, to zawodnicy Jacka Zielińskiego podwyższyli prowadzenie. Piłkę niezgrabnie wyrzuconą z autu przez Matuszewskiego przedłużył Sotiriou do Pięczka, który nic sobie nie robił z obecności pilnującego go Quattary i huknął z półobrotu, nie do obrony dla Majchrowicza.
Chwilę potem sędzia Stefański pokazał czerwoną kartkę trenerowi Feio. Jak powiedział reporter Canal+, po rozmowie z sędzią technicznym, z ust trenera Radomiak usłyszał "zarzuty o charakterze korupcyjnym". Ukarany Portugalczyk udał się na trybuny.
W 37. minucie mogło być 0:3, gdy Długosz od połowy boiska biegł z piłkę w stronę bramki Majchrowicza. na wysokości pola karnego doścignął go Kingue i wybił mu futbolówką spod nogi.
Blisko pierwszego trafienia Radomiak był w 44 minucie, gdy Capemba spróbował przerzucić Dziekońskiego, trafił jednak w poprzeczkę.
W doliczonym czasie zrobiło się bardzo gorąco w polu karnym Korony. Najpierw świetnie Maurides zgubił w powietrzu Smolarczyka i przymierzył głową po dośrodkowaniu Qattary, lecz piłka minęła bramkę tuż przy słupku po niewłaściwej stronie. Następnie rzut różny bił Wolski, a zamykający akcję Grzesik posłał bombę wprost Dziekońskiego. Odbitą piłkę dobijał z pola bramkowego Donis, znów wprost do bramkarza Korony.
W pierwszej połowie Radomiak nie grał źle, kreował sytuacje ale popełnił dwa błędy w obronie, które goście bezwzględnie wykorzystali. Zieloni oddali cztery celne strzały bez efektu, Korona dwa ale ze 100-procentową skutecznością.
Na początku drugiej połowy Capemba przedarł się lewym skrzydłem, minął Zwoźnego lecz posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Później Radomianie wykonywali dwa rzuty wolne, jeden po drugim, ale bez większych efektów - raz Wolski zamiast strzelać jeszcze podawał.
Gdy długimi minutami nic ważnego się nie działo w 58. minucie Wolski zdecydował się na strzał - tym razem jednak lepiej gdyby wybrał podanie.
Po godzinie gry piłka, po długiej wymianie podań przez gospodarzy, trafiła przed polem karnym do Donisa. Uderzenie Greka nie było jednak żadnym zagrożeniem. Chwilę potem, Capemba pojedynkował się ze Zwoźnym, który w ostatniej chwili wślizgiem wybił futbolówkę skrzydłowemu Zielonych.
W 64. minucie oglądaliśmy pierwszą w drugiej połowie groźną akcję gości. Mieli nawet przewagę w kontrze, ale ostatecznie próbę Antonina zablokowali obrońcy Radomiaka. W tej samej minucie aż trzy zmiany w Radomiaku. Alves, Wilson-Esbrand i Lopes odpowiednio za Baro, Quattarę i Wolskiego.
Napór Radomiak trwał. Znów szansę miał Capemba w 66. minucie, ale huknął z bliska Panu Bogu w okno. Zaraz po zmianie za Luquinhasa, Balde mógł wpisać się na listę strzelców, ale Pięczek wybił jego mierzony strzał na rzut rożny.
W 78. minucie mieliśmy dobrą akcję na skrzydle Grzesika i jego dośrodkowanie, do którego jednak nieporadnie zabrali sie napastnicy. Szkoda. Pięć minut pócniej Capemba dostał prostopadle podanie od Wilsona-Esbranda, starł się w polu karnym z obrońcami, padł ale bez reakcji sędziego.
Wilson-Esbrand celnie dośrodkował w pole bramkowe ale nie było tam nikogo z Radomian. Uzysk - rzut rożny, po którym Maurides uderzył głową nad poprzeczką.
W ostatnich 10. minutach regulaminowego czasu było dużo chaosu, ale bez klarownych okazji dla Zielonych. W pierwszej minucie z pięciu czasu doliczonego piłkarze Radomiaka uderzali trzy razy w jednej akcji z obrębu pola karnego. Wszystko zostało zablokowane.
Jeszcze Alves groźnie dośrodkował, lecz Dziekoński wyskoczył najwyżej. Jeszcze uderzał Lopes, jeszcze próbował Maurides, ale znów nieskutecznie.
Po ostatnim gwizdku na boisku doszło do ostrej scysji, konfrontacji drużyn i sztabów. Sędzia rozdał kilka kartek, m.in. czerwoną ujrzał Balde a żółtą Camara.
Mimo zepchnięcia Kielczan w drugiej połowie do totalnej obrony, lepsze sytuacje Radomianie stworzyli w pierwszych 45. minutach. Wszystkie statystyki w tym meczu były na korzyść Radomiaka, tylko ta najważniejsza pozostała po stronie Korony.
Posiadanie piłki: Radomiak 73% - Korona 27 %. Gole spodziewane: Radomiak 1,81 - Korona 0,35, Strzały: Radomiak 24 - Korona 4. Strzały celne: Radomiak 6 - Korona 2. Rzuty rożne: Radomiak 12 - Korona 1. Gole: Radomiak 0 - Korona 2. Radomiakowi po tym meczu nie można odmówić, ambicji, waleczności, umiejętności, ale... Zieloni czas popracować nad skutecznością.