MOYA Radomka Radom - Sokół & Hagric Mogilno 2:3 (26:24, 22:25, 18:25, 25:19, 7:15)
Radomka: Dagmara Dąbrowska, Kateryna Zhylinska, Oleksandra Molchanowa, Agata Plaga, Kornelia Garita, Witria SZumera, Krystyna Niemtseva (l,) oraz Monika Gałkowska, Iga Marszałowicz, Niola Jęcek, Brigida Petreno, Amdela Kovac.
Sokół: Ariadna Priante Frances, Maria Tsitsigianni, Wiktiria Nowak, Agnieszka Cur-Słomka, Sandra Świętoń, Aleksandra Cygan, Karolina Pancewicz (l.) oraz Aleksandra Stachowicz, Wiktoria Kowalska, Natalia Pajdak.
Rozpoczęcie meczu, ze względu na przedłużający się mecz w Łodzi - ŁKS - Stal Mielec i jego transmisję rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem o godz. 20:30, a zakończył się ok. 23. Nic dziwnego, że zmagania siatkarek o tej potrze w poniedziałek oglądała tylko garstka kibiców.
Osiągnięciem Radomki w tym spotkaniu jest to, że uzyskała punkt, bo przy tak falującej w ciągu jednego meczu formie większa zdobycz była nieosiągalna.
Decydujące piłki całego meczu miały miejsce w tie-breaku. Nim się jednak obejrzeliśmy zespół gości prowadził już 8:2 i jasne się stało, że tylko cud mógł uratować podopieczne Piotra Filipowicza. Cudu nie było.
Nie tego spodziewali się nieliczni kibice, którzy w arenie RCS widzieli jak Radomianki wygrały seta czwartego. Po przegranych dwóch poprzednich zagrały w nim lepszą siatkówkę i wygrały pewnie 25:19.
Gospodynie zwyciężyły też w pierwszej, najbardziej wyrównanej partii, ale w dwóch kolejnych górą były przyjezdne.
MVP meczu została Maria Tsitsigianni.
Przed mecze Radomka była w tabeli 8., Sokół 10. Po meczu Radomianki spadły na pozycję 9., Sokół został 10, ale ma już tylko dwa punkty straty. Tabela tutaj.