O ile piątkowy mecz sparingowy Radomiaka z Legią II Warszawa (było 2:1, wyj. Red.), był otwarty dla mediów, tak już sobotnia próba generalna z 1. ligową Pogonią Siedlce, była zamknięta dla kibiców, jak i dziennikarzy. Trenerowi Tomaszowi Kaczmarkowi, jak i klubowi zależało, żeby tym spotkaniem, odpowiedzieć sobie na wiele pytań.
Radomiak, nie przedstawiał relacji na żywo, nie podawał składu, a nawet nie wymienił nazwiska strzelca jedynej bramki dla Zielonych. Podał tylko suchy komunikat.
- Pomimo dużej przewagi na boisku, przegrywamy w dzisiejszym sparingu. Za tydzień liczy się tylko zwycięstwo. - czytamy na stronie Zielonych.
Ostatecznie okazało się, że dla miejscowych gola uzyskał Abdoul Tapsoba, zaś dla Siedlczan bramki strzelali: Ernest Dzięcioł i zawodnik testowany.
Ponadto w sparingu szkoleniowiec postawił na dwóch bramkarzy: Filipa Majchrowicza i Bartłomieja Gradeckiego. Obaj zagrali po 45. minut. Póki co nie wiadomo, kto będzie golkiperem numerem 1 w zespole i zadebiutuje w meczu z Wieczystą Kraków.
- Wiadomo, że to ważna pozycja. Celem przed sezonem było też to, żeby otworzyć rywalizację. Spokojnie obserwuję tą pozycję. To jest dwóch uzdolnionych bramkarzy, którzy mają potencjał na grę w ekstraklasie, na bardzo wysokim poziomie. Liczy się rywalizacja, a ta pomaga każdemu sportowcowi - oznajmił Kaczmarek.