PIERROT Czarni Radom - Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1
MVP: Kacper Gonciarz
W zasadzie tylko zwycięstwo za trzy punkty przedłużały podopiecznym Krzysztofa Michalskiego szanse na awans do play-off. I Radomianie zrobili to.
Pierwsza partia jednak tego nie zapowiadała. Rozpoczęła się od wyrównanej gry i remisu 4:4. Do stanu 10:11, żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej. Następnie na kilka oczek odskoczyli goście (11:14). Dobrze zagrywał Dawid Suski i Lechia kontrolowała sytuację na parkiecie aż do wygranej 25:19. W ostatniej akcji punktowym atakiem popisał się Adrian Kopij.
Radomianie szybko wyciągnęli wnioski. W kolejnym secie wyszli na prowadzenie 6:4. Skutecznymi serwami szachował rywali Adam Miniak i gospodarze utrzymywali niewielką przewagę (15:12). W ataku ręki nie zwalniał Bartłomiej Kluth i zrobiło się 19:15, i wraz kolegami utrzymał te przewagę. Ostatnie oczko dla swojego zespołu zdobył Michał Wójcik.
Podopieczni Kamila Czapnika na początku trzeciego seta pokazali, że nie odpuszczą i wyszli na prowadzenie 4:1. Radomianie szybko doprowadzili do remisu 6:6, ale chwilę później Lechia znów odskoczyła (12:9). W tym momencie miał miejsce ważny moment, bo Czarni ponownie poderwali się do odrabiania strat i doszli na 14:14. Równa gra punkt za punkt toczyła się już do końca. Nerwy na wodzy w kluczowych fragmentach gry na przewagi utrzymali wygrywając 29:27. W ostatnich piłkach, najpierw błąd na zagrywce popełnił Kopij, a następnie asa serwisowego na stronę rywali posłał Patryk Szymański.
W czwartym secie Radomianie poszli za ciosem. Wyszli na prowadzenie 11:7. Serią dobrych zagrywek popisał się wówczas Kacper Gonciarz, a że Tomaszowianie dołożyli kilka prostych błędów zawodnicy trenera Michalskiego osiągnęli przewagę 17:10. Goście nie radzili sobie zwłaszcza z przyjęciem serwisów Bartłomieja Klutha. Czarni do końca utrzymali koncentrację i pewnie zwyciężyli 25:18. Mecz skutecznym atakiem zakończył Michał Kowal dając radość kibicom zebranym w Arenie RCS.
Czarnym dopisali do swojego dorobku 3 punkty i zajmują 10. miejsce, mając jeden punkt straty do Lechii i dwa do KPS Siedlce. W przeciwieństwie do rywali mają jednak do rozegrania zaległy mecz - z ostatnią w tabeli SMS PZPS Spała, co doje im niejaki handicap w walce o play-off.