KS DevelopRes Rzeszów - Moya Radomka Radom 3:1
Sety: 25:22, 23:25, 25:18, 25:20.
DevelopRes: Jankowska, Grabka, Jasper, Centka-Tietianiec, Grbavica, Bukovska oraz Pancewicz (l), Łazowska, Mims, Kotar, Suska (l).
Moya: Petrenko, Dudek, Zhylinska, Gierszewska, Fedyk, Garita oraz Niemtseva (l), Sobanty, Marszałkowicz, Stronias.
Siatkarki z Radomia w dotychczasowej historii bezpośrednich pojedynków z Developresem Rzeszów grały 18. razy i poniosły 17 porażek. Pomimo, że po dwóch seriach gier to podopieczne Piotra Filipowicza wyprzedzały swoje rywalki w tabeli to i tak zdecydowanym faworytem były wicemistrzynie Polski z sezonu 2025/2026.
Obraz seta otwarcia akurat tego nie pokazał. Przez jego większość na prowadzeniu znajdowały się zawodniczki z Radomia. Nasze siatkarki w samej końcówce wygrywały nawet 21:19, ale ostatecznie utkwiły w jednym ustawieniu i seta do 22, wygrały miejscowe.
Druga partia rozpoczęła się już po myśli faworytek. Dość szybko Developres wyszedł na prowadzenie 5:2 i 7:4. W jej środkowej części gospodynie meczu wygrywały 13:12 i jak się miało okazać, było to ich ostatnie prowadzenie w secie. Ostatecznie, po dobrej postawie ostatnią piłkę zakończył zespół z Radomia, doprowadzając do remisu.
Do stanu 7:7 bardzo wyrównany był trzeci set. Dopiero od tego momentu wiatr w żagle złapały Rzeszowianki, które z minuty na minutę czuły się coraz pewniej na parkiecie. Efekt był taki, że to one wygrały 25:18.
Na czwartą partię Moya Radomka wyszła bez zmian w porównaniu do szóstki, która rozpoczynała pojedynek. Wciąż najczęściej dla przyjezdnych punktowały: Aleksandra Dudek i Weronika Gierszewska. Z bardzo dobrej strony prezentowała się także - Kateryna Zhylinka. Po drugiej stronie siatki prym wiodła Mika Grbavica, a od drugiego seta, także Julia Piasecka. To właśnie w decydującym secie Radomianki najwięcej problemów miały właśnie z zatrzymaniem tych siatkarek.
Ostatecznie seta, jak i całe spotkanie "za trzy" punkty zwyciężyły utytułowane Rzeszowianki.
Aktualna tabela: (tutaj)