O sprawie, zaraz po aresztowaniu oprawcy pisaliśmy tutaj. W jego zatrzymaniu pomogli przechodnie, którzy udzielili pomocy pokrzywdzonej kobiecie. Jak poinformowała dziś wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu, Renata Król we wtorek Sąd Rejonowy w Radomiu ogłosił wyrok w tej sprawie.
- Sąd uznał oskarżonego Oskara O. za winnego przestępstwa znęcania się psychicznego i fizycznego ze szczególnym okrucieństwem nad pokrzywdzoną i wymierzył mu łączną karę 3 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności – powiedziała sędzia Król.
19-latek dostał też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktowania się z nią przez 5 lat. Sąd orzekł także na jej rzecz nawiązkę w ramach zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Mężczyzna ma zapłacić pokrzywdzonej 30 tys. zł.
Prokuratura oskarżyła Oskara O. o znęcanie się nad swoją dziewczyną, doprowadzenia jej przemocą do obcowania płciowego i spowodowania u niej obrażeń ciała.
Podejrzany i pokrzywdzona mają po 19 lat. Parą byli od półtora roku, mieszkali razem. Dziewczyna zaszła w ciążę. Z ustaleń śledczych wynika, że od marca do września ub. roku mężczyzna znęcał się nad swoją partnerką w sposób szczególnie okrutny, stosując wyrafinowane metody jej udręczenia fizycznego i psychicznego.
Jak informowała prokuratura, od początku września ub. roku codzienne brutalne zachowanie młodego mężczyzny nasiliło. Doszło też do krótkotrwałego pozbawienia wolności pokrzywdzonej i doprowadzenia kobiety przemocą do obcowania płciowego. Mężczyzna miał pastwić się nad będącą w ciąży partnerką, przypalać jej ciało papierosem, kaleczyć twarz. Wysyłał ją do sklepu, a gdy nie wróciła w ciągu krótkiego czasu, jaki jej wyznaczał, była karana. Zabrał też dziewczynę do lasu, przywiązał do drzewa i zgwałcił.
Sprawa wyszła na jaw pod koniec września 2025 r. Przypadkowe osoby zwróciły uwagę na młodą kobietę w okolicy jednego z radomskich supermarketów. Stan 19-latki i jej wygląd wzbudził zaniepokojenie. Młoda kobieta wydawała się być roztrzęsiona. Kiedy zapytano ją, czy nie potrzebuje pomocy, rozpłakała się i opowiedziała o swojej sytuacji. Na miejsce wezwano służby. Oskar O. został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Od tego momentu przebywa w areszcie.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony mogą odwołać się do sądu wyższej instancji.