O sprawie pisaliśmy ostatnio tutaj. SP ZZOZ w Kozienicach przekazał, że przeprowadzona analiza dokumentacji oraz wyjaśnień personelu wykazała, iż świadczenia medyczne „były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, przyjętymi standardami, wskazaniami wiedzy medycznej właściwymi dla zaistniałych okoliczności zdrowotnych oraz pozostawały w ścisłej spójności z obowiązującymi procedurami postępowania w podobnych przypadkach medycznych”.
Szpital poinformował, że lekarz uczestniczący w akcji nadal pracuje w pogotowiu i pełni dyżury. Placówka podkreśliła, że z uwagi na prowadzone czynności śledcze, do czasu ich zakończenia nie będzie udzielać dalszych komentarzy w tej sprawie.
- Dostrzegając i rozumiejąc tragizm sytuacji, wskazujemy, że mamy świadomość, iż sprawą śmierci pani Oliwii (...) zajmują się dedykowane do tego służby i instytucje, które po weryfikacji wszelkich relewantnych okoliczności dokonają adekwatnych ustaleń. Uważamy, że dopiero wówczas właściwym i odpowiedzialnym będzie wskazywanie winnych i rozprawianie o konsekwencjach - podkreśliła dyrektorka SP ZZOZ w Kozienicach Ewa Gizicka.
Jak informowała we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, sprawa śmierci Oliwii D. badana jest dwutorowo przez śledczych z Kozienic. Analizowane są przyczyny wypadku z 16 maja w Kozienicach, w którym BMW uderzyło w betonowy słup oraz prawidłowość działań medycznych. Śledztwo w drugim wątku wszczęto po zawiadomieniu rodziców 19-latki, którzy wskazują na nieprawidłowości w działaniach ekipy pogotowia ratunkowego oraz wątek poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.
- Końcowo w sprawie powołany zostanie zespół biegłych lekarzy medycyny sądowej, który wypowie się co do przyczyny zgonu kobiety, jak i w kwestii ewentualnej odpowiedniości za ten zgon osób, na których ciążył obowiązek opieki nad zmarłą pacjentką – wyjaśniła prok. Góźdź.
Rzeczniczka poinformowała, że postępowanie dotyczące podobnego przypadku - śmierci 15-letniej Oliwii W., która zmarła po potrąceniu przez samochód w listopadzie 2025 r. w Pionkach k. Radomia, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu.
W tej sprawie śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko kobiecie, która spowodowała wypadek, a odrębne postępowanie dotyczy działań lekarza pogotowia. Doniesienie w tym wątku złożyli medycy ze szpitala w Radomiu, którzy już na etapie transportu medycznego dopatrzyli się błędów mogących przyczynić się do zgonu dziewczynki.
Lokalne media łączą sprawy dwóch nastolatek, podkreślając niezwykły zbieg okoliczności – obie dziewczyny nosiły to samo imię, mieszkały na tej samej ulicy w miejscowości pod Kozienicami, zmarły po wypadkach drogowych, zostały pochowane na tym samym cmentarzu.