Kierowca musiał manewrować, bo oczywiście na raz nie udało m się "złamać". Lawirował więc między ścianami wiaduktu i betonowym zaporami rozdzielającymi pasy ruchu. O ile kierowcy, którzy utknęli na chwilę w korku musieli wykazać się cierpliwością i wyrozumiałością, o tyle policjanci, którzy akurat nadjechali litości nie mieli.
Funkcjonariusze radomskiej drogówki z mazowieckiej grupy Speed nagrali całe zajście i zatrzymali, jak się okazało 39-letniego kierowcę, który zlekceważył zakaz zwracania na wiadukcie.
- Znak poziomy P-4 „linia podwójna ciągła” rozdzielający pasy ruchu o kierunkach przeciwnych bezwzględnie zabrania najeżdżania i przejeżdżania przez linię, często w miejscach niebezpiecznych. Nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. 39-letni kierujący został ukarany mandatem oraz punktami karnymi - informuje Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.