Jan Pszczoła z wykształcenia był ekonomistą. Pracował jako księgowy. Był znanym działaczem Polskiego Związku Wędkarskiego oraz dał się poznać z aktywnej działalności społecznej na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie. Był radnym pięciu kadencji wybieranym przeważnie z list lewicy. Nie był członkiem PZPR, ale należał do SLD, z którego wystąpił w 2018 roku. W obecnej kadencji zasiadał w Radze Miejskiej w ramach Radomskiego Paktu Radosława Witkowskiego).
Jana Pszczołę żegnała rodzina, bliscy i znajomi, radni, politycy władze miasta i województwa. Został pośmiertnie odznaczony medalem Bene Merenti Civitas Radomiensis, który prezydent Radomia Radosław Witkowski przekazał na ręce żony zmarłego. - Jan był kimś więcej, niż reprezentantem Lewicy. Był głosem spokoju i rozwagi - powiedział prezydent Witkowski podczas nabożeństwa.
Jak pisaliśmy, Jan Pszczoła zasłabł na koniec nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, która odbyła się w ubiegły piątek i dotyczyła potępienia wydarzeń podczas "Potańcówki w klimacie PRL". Radny Pszczołą zabierał jako ostatni głos podczas dyskusji radnych, nie zgadzając się na negatywne oceniania wszystkiego co działo się w czasach PRL. Na koniec obrad niezadowolona z głosowania - część publiczności krzyczała "Precz z komuną...". Pogotowie ratunkowe zabrało radnego do szpitala. Kilkanaście godzin później zmarł.
W miniony poniedziałek miała się odbyć kolejne posiedzenie Rady Miejskiej. Radni uczcili pamięć po zmarłym koledze minutą ciszy i ze względu na zaplanowany w tym tygodniu pogrzeb przełożyli sesję na poniedziałek 2 marca.