Sobota 30 maja
Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Warta zalała Broń. Radomianie przegrali i spadają do 4. ligi [ZDJĘCIA]

W meczu 34. kolejki BetClic 3. ligi grupy I Broń Radom nie wykorzystała atutu własnego boiska i przegrała z walcząca o grę w barażach Wartą Sieradz. Porażka oznacza spadek podopiecznych Piotra Dziewickiego do 4. ligi.

Broń Radom na 100-lecie klubu opuszcza szeregi 3. ligowców

autor: Maciej Kwiatkowski

Broń Radom - Warta Sieradz (0:1)
Bramka: Dawid Owczarek (19').

Warta walcząca o miejsce barażowe do Radomia jechała z dość optymistycznym nastawieniem, a wszystko przez to że Polski Związek Piłki Nożnej nie przyznał licencji na grę w 2. lidze innemu rywalizującemu z Sieradzanami zespołowi - ŁKS-owi Łomża.

Broń z kolei, by myśleć o utrzymaniu nie mogła pozwolić sobie nawet na remis.

Od pierwszych minut to jednak goście sprawiali wrażenie, jakby to im bardziej zależało na triumfie. Dawid Czerny musiał być czujny pod własną bramką, bowiem goście wyprowadzali ataki. Po jednym z nich z dość ostrego kąta Czernego próbował zaskoczyć napastnik Warty, ale na posterunku znalazł się młody golkiper Broni./

W 20. minucie przewaga gości w końcu znalazła potwierdzenie w postaci zdobytej bramki. Najpierw strzał z okolic 10. metrów wybronił Czerny, ale dobitka Dawida Owczarka z bliskiej odległości okazała się być skuteczna.

Sympatycy gospodarzy na pierwszą groźną akcję w wykonaniu ich zespołu czekali do 43. minuty. Wtedy to z rzutu wolnego na bramkę Mykyty Zelenskyiego uderzał Piotr Owczarek, ale w porę zmierzająca do bramki futbolówkę wybili defensorzy rywala.

W przerwie nie doszło do zmian w szeregach obu zespołów. Zmianie nie uległa także postawa gospodarzy. Wprawdzie to Broń teraz częściej była w posiadaniu piłki i przeprowadzała ofensywne akcje, ale nie mogła przebić się przez szczelny mur Sieradzan. Wciąż brakowało celnego strzału na bramkę, a co raz częściej słychać było głosy rozgoryczenia ze strony kibiców.

W 80. minucie po rzucie rożnym w kierunku bramki główkował Patryk Jakubczyk, a piłka zatrzymała się na defensorze Warty. Gospodarze domagali się rzutu karnego twierdząc, że zawodnik rywala pomagał sobie ręką. Gwizdek arbitra milczał. W następnej akcji Wartę od straty gola uchroniła poprzeczka, a nieskutecznym strzelcem okazał się Jakub Kałaska.

W 84. minucie z prawej strony bramki dośrodkował Jakubczyk, a piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła poza boisko. Po tej porażce Broń spadła w tabeli na 15. miejsce, bowiem wyprzedził ją GKS Wikielec, triumfując nad KS CK Troszyn. Ta lokata nie daje szans na utrzymanie, a Broń podzieliła los: GKS-u Bełchatów, KS Wasilków oraz Znicza Biała Piska.

Galeria zdjęć

Nie przegap