Jagiellonia Białystok - Radomiak 1:1 (0:0)
Jagiellonia: Abramowicz - Wojtuszek (80. Bazdar), Konstantopoulos, Montoia, Wdowik, Imaz (Ż.), Romanczuk (Ż.), Drachal (67. Mazurek), Jóźwiak (58. Pozo, Ż.), Pululu, Nahuel (58. Szmyt).
Radomiak: Majchrowicz - Grzesik, Kingue, Dieguez, Wilson-Esbrand (65. Kaput 2xŻ., Cz.), Donis (Ż., 65. Quattara), Baro (71. Tapsoba), Wolski (Ż.), Capita, Lopes (82. Soumah), Maurides (71. Luquinhas, Ż.).
Sędzia: Damian Sylwestrzak z Wrocławia
Widzów: 13 021
Na ławce rezerwowych Radomiaka zabrakło w tym meczu Goncalo Feio. To pierwsza, z pięciu absencja trenera zielonych z kary nałożone przez Komisji Ligi. Zastąpił go jego asystent, Kiko Ramirez.
Już w 4. minucie kontra Jagiellonii mogła przynieść jej prowadzenie. Jóźwiak w polu karnym świetnie podał do Imaza, który mając przed sobą tylko Majchrowicza nie pokonał bramkarza Radomiak, który zablokował strzał Hiszpana.
Ponownie Imaz miał dobrą okazję w 8. minucie, lecz tym razem dobre zachowanie obrony sprawiło, że uderzenie napastnika zablokowano i skończyło się na rzucie rożnym.
Przewaga gospodarzy zaznaczała się coraz bardziej. W 10. minucie Wojtuszek podawał do stojącego przed bramką Zielonych Pululu, ale na tym razem dobrze zachował się Donis, wybijając piłkę za linię końcową.
Pierwsza jako taka odpowiedz gości miała miejsce w 14 minucie, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, lecz gdy piła trafiła do Capity zbyt daleko mu odskoczyła i w dogodnej pozycji został jednak wyblokowany.
Radomiak przetrwał pierwszy kwadrans zdecydowanej przewagi podopiecznych Adriana Siemieńca, a w 18 minucie przeprowadził najładniejszą swoją akcję do tej pory. Ostatecznie ładne dośrodkowanie Wilsona-Esbranda zostało wybite nim doszło do któregoś z Zielonych.
Po 20. minutach gry Jagiellonia miała na koncie 6 strzałów, w tym 1 celny, Radomiak w tej statystyce miał 0.
Groźnie dryblującego przed polem karny Pululu zatrzymał Donis, wybił piłkę, ale sędzia Sylwestrzak uznał, że drugą nogą faulował Angolczyka i pokazał radomskiemu Grekowi żółtą kartkę. Naszym zdaniem zbyt pochopnie. Dwie minuty później to Pululu faulował Donisa - bez kartowej konsekwencji.
Świetną okazję Radomiak stworzył sobie w 30 minucie. W zasadzie to zasługa Lopesa, który swój rajd prawym skrzydłem zakończył mocnym strzałem, jedna tuz obok słupka bramki Abramowicza.
W 32. minucie Capita został brutalnie sfaulowany przez Wojtuszka, który zrobił klasyczny stempel na stopie wyprzedzającego go Angolczyka. Klasyczna żółta kartka. Sędzia Sylwestrzak popełnił jedna błąd nie używając gwizdka.
Dwie minuty później Wolski wypuścił prostopadłym podaniem Capitę, jednak skrzydłowy Zielonych gdy już wpadł w pole karne, zamiast strzelać, podawał jednak do Mauridesa, który nie zdołał dojść do piłki.
Chwilę potem gorąco zrobiło się po drugiej stronie boiska. Sędzia Sylwestrzak wskazał na rzut karny za zagranie piłki ręką przez Kingue. Tyle, że ręki nie było, co dobitnie wykazał VAR i główny arbiter musiał cofnąć swą decyzję.
Kibice Radomian z ulgą odetchnęli w minucie 43., gdy po niepotrzebnym rzucie rożnym - zbędne wybicie Donisa - Wdowik dośrodkował, głową uderzył Konstantopoulos, a piłka przeleciała ledwie kilka centymetrów od dalszego słupka bramki Radomiaka.
W doliczonym czasie pierwszej połowy, doskonale zachował się Donis. Grek uprzedził Pululu i lecącą wzdłuż linii bramkowej piłkę wybił głową, tuż przed nosem Angolczyka.
W statystykach przewaga gospodarzy po pierwszej połowie wyglądała na ogromną - oddali 11 strzałów, w tym jeden celny. Radomiak zaś tylko jeden niecelny. Tę przewagę wydać było zwłaszcza w pierwszych 15-20 minutach. Później gra bardziej się wyrównała, ale wciąż toczyła się pod dyktando Jagiellonii. Zieloni nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce i bronili zbyt nisko, pozwalając Białostoczanom zbyt łatwo wchodzić w swoje pole karne.
Na przywitanie z drugą połową z jednej strony uderzył Pupulu, pewnie obronił Majchrowicz, a z drugiej strony Capita po swym klasycznym rajdzie oddał strzał, który został zablokowany.
W 53. minuty cześć publiki myślała, że piłka wpadła do bramki, ale była to boczna siatka po główce Pululu. Dośrodkowywał Jóźwiak.
Dwie minuty później Capita huknął mocno, ale niecelnie. To był strzał jedynie do statystyk.
0:1, gol dla Radomiaka. W 55. minucie Zieloni wyszli na prowadzenie. Swoją indywidualną akcję Lopes zakończył strzałaem z linii 16. metra, a piłka po rykoszecie piłka trafiła do Mauridesa. Brazylijczyk wycofał do Wolskiego, a kapitan Radomiak przymierzył i nie dał szans Abromowiczowi, trafiając w róg jego bramki.
Radomiak chciał pośc za ciosem. Ładna, skłądna akcja w 60. minucie zakończyła się jednak niecelnym strzałem Baro. Pewna statystyka była w
Radomiak w żadnym z czterech ostatnich meczach nie stracił gola po 60 munucie.
W 62. minucie powinien być drugi gol dla podpiecznych Gonacalo Feio. Kolejny rajd Capity i dogranie do Mautidesa były świetne. Niestety napastnik niezbyt czysto trafił w piłkę i przeszła ona obok słupka.
1-1. 64. minuta przyniosła wyrównanie. Białostoczanie ładnie wymienili piłkę przed polem karnym Radomiaka, Pululu asystował do Imaza, który podcinką pokonał Majchrowicza. VAR jeszcze sprawdzał spalonego, ale dla Radomian daremnie.
W 71. minucie po serii błędów obroby Radomiak i Szmyt mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, ale prbując wkręcić piłke po dalszym słupki nie trafił.
Minutę potem błąd defensywy Jagiellonii mógł wykorzystać Capita. Skrzydłowy wychodził sam na sam z Abramowiczem, jednak bramkarz gospadarzy wybił piłkę nim Angolczyk ją sobie dziubnął, by pobiec samotnie do pustej bramki.
W 76 minucie powinno być 2:1 dla Radomiaka. Capita ponownie sam na sam z Abramowiczem, ale już z piłką przy nodze, wbiegł w pole karne, ale nie trafił do siatki lecz w ciało bramkarza gospodarzy.
Żółtą kartką w 78. minucie został ukarany Romańczuk za faul na Luquinhasie. Sytuacja podobna do tej, w jakiej w pierwszej połowie został ukarany Donis. Sędzia przynajmniej konsekwentny.
Mazurek miał świetną okazję w 80 minucie. Dostał podanie od Wojtuszka, lecz jak z drugiej strony, niemal z tego samego miejsca co Maurides, przestrzelił.
W 82. minucie za Lopesa wszedł Soumah. To debiut Gwinejczyka w Radomiaku.
Drugą żółtą kartkę w 86. minucie obejrzał Kaput. Radomiak musiał kończyć mecz w dziesiątkę.
W 87. minucie głowka Romańczyka po rucie rożnym minimalnie minęła słupek bramki Zielonych.
Sędzia Sylwestrzak doliczył 5 minut. Chwilę potem groźnie było pod braką Zielonych - strzał Imaza obronił Majchrowicz ale i tak był spalony.
90+3. Niezrozumiała decyzja sędziego, przyznająca rzut wolny Jagiellonii. W 90+5. znów błąd sędziego, przyznający wolny gospodarzom, gdy Tapsoba czysto wybił piłkę Romańczukowi. Dyskutującemu kapitanowi Wolskiemu sędzia Sylwestrzak pokazał żółtą kartkę. Wdowik nie trafił z 20 metra ze stojącej piłki i sędzia zakończył mecz.
Radomiak w drugiej połowie postawił się faworytom i wywozi z Białegostoku cenny punkt. Udowadniają to poprawione statystyki - Jagiellonia ostatecznie miała 21 strzałów (3 celne), Radomiak 9 - 2 celne. Zieloni pokazali w drugich 45. minutach wszystkie swoje atuty, a błysnęły też indywidualności, głównie Wolski i Capita. Niestety nie popisał się sędzia Sylwestrzak, który mylił się tylko w jedną stronę, raz musiał go sprostować VAR. Jego dyskusyjne decyzje spowodowały, że w kolejnym meczu z Temalicą nie może zagrać trzech zawodników Zielonych: Wolski, Donis i Kaput.