Piłkarze Radomiaka do Zabrza udali się w piątek. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, pomimo ostatniej porażki z mistrzem Polski Lechem Poznań. Własnie popularnych Kolejorz zatrzymał efektowną serię Zielonych, którzy we wcześniejszych czterech spotkaniach uzyskali aż 10. punktów. Taki wynik spowodował, że nadrzędny cel, jakim było utrzymanie został spełniony. Ambicje Radomian są jednak dużo większe, a chodzi o pobicie rekordu zwycięstw na poziomie gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce i przede wszystkim, jak największy zastrzyk gotówki.
- Jedziemy do Zabrza po zwycięstwo. Porażka z Lechem Poznań sprawiła, że nie uda nam się uzyskać największej liczby punktów w jednym sezonie w rankingu historycznym (do tej pory ta liczba wynosi 48 punktów, wyj. Red), ale wciąż możemy pobić rekord w ilości wygranych. - powiedział Bruno Baltazar.
Drugi cel, kto wie czy nie najważniejszy dla piłkarzy Radomiaka i klubu, przed rywalizacją ze zdobywcą Pucharu Polski, to kwestia finansowa.
Obecnie, jak wyliczono Radomiak zajmujący dziewiąte miejsce, po 33. kolejce zarobi z ekstraklasy 13,34 miliona złotych. Na taki bilans składają się: kwota stała dla klubów (8,06 miliona), ranking historyczny (2,14), wynik sportowy (3,14). Jeśli chodzi o nasz zespół to wszystko, bowiem Radomiak, ani nie zagra w pucharach europejskich, za co także są niemałe pieniądze - od 4,10 do 16,24 miliona, ani też nie spadnie. Ponadto Radomiak nie otrzyma żadnych gratyfikacji za minuty młodzieżowca, bowiem nie spełnił tego kryterium.
Dlaczego więc mecz z Górnikiem ma tak istotne znaczenie. Otóż podana suma, może jeszcze się zmienić, zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Podopiecznie Bruno Baltazara w przypadku zwycięstwa oraz straty punktów przez Wisłę Płock i Legię Warszawa (te zespoły są przed nimi) otrzyma o 620 tysięcy złotych więcej i wtedy zarobi blisko 14 milionów.
Niestety może być również tak, że klub przegra i spadnie nawet na 12. miejsce. Wówczas od ekstraklasy otrzyma 940 tysięcy złotych mniej, od puli 13,34 milionów. Stawka jest zatem ogromna o czym wiedzą zawodnicy, jak i trenerzy.
- Jesteśmy zmobilizowani i wiemy o co gramy. Zdajemy sobie sprawę, że w grę wchodzą duże pieniądze dla klubu - podsumował Baltazar.
Kwoty od ekstraklasy przelewane są klubom, do kilku tygodni po ostatnim meczu w sezonu. W poprzednim roku na koncie środki finansowe znalazły się po czterech tygodniach. Tegoroczna edycja rozgrywek, jest rekordową jeśli chodzi o kwoty, jakie ekstraklasa przeznaczyła dla klubów.
Mecz Górnika Zabrze z Radomiakiem rozpocznie się w sobotę 23 maja, a początek nastąpi o godzinie 17:30.
Warto wiedzieć:
Kwoty, jakie otrzyma Radomiak za poszczególne miejsce na koniec sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasa
7. miejsce - 13.96
8. miejsce - 13.65
9. miejsce - 13,34
10. miejsce - 13,02
11. miejsce - 12,71
12. miejsce - 12,40 miliona złotych