ELMAS - KPS APR Radom - Energa Start Elbląg 28:29 (10:16)
ELMAS - KPS: Gryczewska, Kolasińska - Mitrovic 9, Mielewczyk 7, Domka 4, Głuszko 3, Owczaruk, 2, Salisz 1, Pawłowska 1, Sołościuk 1.
Energa: Suliga, Pentak - Zych 5, Kuźmińska 5, Pahrabitskaya 4, Kiprijanovska 3, Grabińska 3, Szczepanek 3, Tarczyluk 3, Szczepaniak 2, Bondarenko 1.
MVP: Elena Mitrović
Pierwsze cztery bramki pały łupem rywalek i w siódmej minucie o pierwszy czas w meczu poprosił Adrian Kondraciuk, trener ELMAS - KPS. Po nim rywalki podwyższyły rezultat na 5:0. Dopiero wtedy kibice gospodarzy zobaczyli pierwszego gola ich ulubionych zawodniczek. Przewaga czterech goli utrzymywała się w zasadzie do końca pierwszej połowy. Dopiero w samej końcówce tej części dwa udane kontrataki wyprowadziły szczypiornistki Startu i 1. połowę zakończyły prowadząc 16:10. Radomianki wówczas popełniały wiele prostych błędów oraz strat z czego skrzętnie korzystały bardziej doświadczone przeciwniczki.
Tymczasem wystarczyło zaledwie pięć minut, po zmianie stron by zespół miejscowych zdobył trzy kolejne gole, a po trafieniu na 15:17, o czas poprosiła trenerka Startu. W tej części rywalki najwięcej problemów miały ze znakomicie spisująca się pomiędzy słupkami Kają Gryczewską. Ta dokonywała niemalże cudów, by utrzymywać drużynę na kontakcie. W 48. minucie Gryczewska obroniła rzut karny, a w odpowiedzi do bramki Energi trafiła Julia Owczaruk i było zaledwie 21:22. Pojedynek wkraczał w decydującą fazę, a kibice liczyli, że zawodniczki APR-u zdobędą pierwsze punkty w sezonie.
W 54 minucie z dystansu celnie strzeliła Elena Mitrović, doprowadzając do remisu! Szybko golem odpowiedziała Aleksandra Zych. Chwilę później pewnie rzut karny wykorzystała Jovana Kiprijanovska i ponownie Start prowadził różnicą dwóch bramek. Miejscowe nie składały jednak broni i gola ze skrzydła uzyskała Aleksandra Głuszko. Po trafieniu Matyldy Mielewczyk na trzy minuty przed końcem ponownie był remis.
Na 16. sekund przed końcem celnie trafiła Aleksandra Zych, a Radomiankom nie starczyło już czasu na odrobienie strat, chociaż Mitrović oddała jeszcze rzut, ale ten był niecelny.