Przed godz. 22 na osiedlowej uliczce między blokami Rapackiego 11 i 13, kierowca zatrzymał Peugeota 407, którym jechał, gdyż zauważył dym wydobywający się spod maski. Według jego relacji, gdy podniósł maskę buchnęły płomienie, tak że nie było nawet czasu sięgnąć po gaśnicę.
Wezwana na miejsce Straż Pożarna szybko ugasiła pożar, ale nim przybyła zniszczeniu uległo praktycznie całe auto, ocalał jedynie bagażnik z zawartością.