Piątek 29 maja
Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Założyciel ZPEK Oleg Chykyda — o wojnie, logistyce i tym, dlaczego rynek czeka konsolidacja

Współwłaściciel i dyrektor generalny Zachodniej Paliwowo-Energetycznej Spółki Oleg Chykyda uważa, że przez lata pełnoskalowej wojny ukraiński rynek paliwowy uległ zasadniczym przemianom i stoi teraz przed nowymi wyzwaniami. Przedsiębiorca opowiedział o tym na swoim blogu.

Według jego słów, przed inwazją rynek opierał się na znanych trasach i infrastrukturze działającej od dziesięcioleci. Po 24 lutego 2022 roku ten system praktycznie przestał istnieć. - Nikt nie miał gotowej instrukcji. Nie było normalnej mapy, na której napisano by, jak w warunkach wojennych przebudować dostawy paliwa dla kraju - wspomina Oleg Chykyda.

Dziś głównym filarem importu stał się kierunek polski. Przedsiębiorca uznaje jego znaczenie, jednak przestrzega przed nadmierną zależnością. - Kiedy znaczna część przepływów idzie przez ograniczoną liczbę przejść granicznych, każde zakłócenie natychmiast wpływa na cały rynek - zaznacza. W praktyce oznacza to konkretne straty: - Paliwo już kupione. Wagon opłacony. Finansowanie pozyskane. Klient czeka. A towar stoi na granicy. I każdy dzień postoju to nie abstrakcyjny problem, lecz konkretna strata.

Równie dotkliwy pozostaje problem infrastrukturalny. Niepewność co do struktury rynku po wojnie hamuje duże inwestycje, przez co branża często zadowala się rozwiązaniami tymczasowymi. - Jeśli chcemy mieć stabilny rynek paliwowy, potrzebujemy nie tylko handlu. Potrzebujemy infrastruktury - podkreśla Oleg Chykyda.

Wśród pozytywnych zmian przedsiębiorca wskazuje na przejście do bezpośrednich kontraktów z europejskimi producentami. - Bezpośredni kontrakt to nie tylko kwestia ceny. To kwestia pochodzenia produktu, jakości, przewidywalności dostaw, finansowania bankowego, rzetelnej historii dokumentacyjnej i zaufania ze strony partnerów. W czasie wojny zaufanie stało się osobnym aktywem - wyjaśnia Oleg Chykyda.

Jeśli chodzi o strukturę rynku, Oleg Chykyda prognozuje konsolidację. Część graczy, jego zdaniem, nadal działa według krótkiej logiki - wchodzą na kilka miesięcy, uchylają się od podatków i opłat celnych, a następnie znikają. Firmy, które systematycznie inwestują w logistykę, infrastrukturę i reputację, nie mogą długo wytrzymać takiej konkurencji. Zdaniem przedsiębiorcy, to wypaczenie rynku, a nie zdrowa walka o klienta.

Dla rozwoju branży Chykyda wyróżnia trzy priorytety: dywersyfikację tras, jasne zasady regulacyjne oraz odpowiedzialny biznes z długoterminową obecnością. Jego zdaniem rynek paliwowy to kwestia nie tylko cen na stacjach benzynowych, lecz także ekonomii, zdolności obronnej i zdolności kraju do funkcjonowania w czasie wojny.

Nie przegap