W nocy z soboty na niedzielę w jednym z mieszkań na ulicy 25-Czerwca trwała libacja alkoholowa, w której uczestniczyło kilka osób. W trakcie libacji pomiędzy obecnymi tam mężczyznami doszło do sprzeczki i szarpaniny. Rano, po krótkiej wymianie zdań, starszy mężczyzna wyszedł z mieszkania, a gdy wrócił wyciągnął nóż i wbił jego ostrze w okolice brzucha młodszego mężczyzny i oddalił się z miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia i 29-latek został przewieziony do szpitala. W wyniku wielonarządowych obrażeń mężczyzna zmarł następnego dnia. Jeszcze w dniu zdarzenia policjanci z KP II zatrzymali sprawcę w jego miejscu zamieszkania, a kryminalni odnaleźli i zabezpieczyli nóż, którym 51-latek ranił znajomego. Mężczyznę doprowadzono do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć 29-latka. Wczoraj (08.05) sąd zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego. Sędzia zdecydował, że najbliższe 3 miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. Za przestępstwo, którego się dopuścił grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Śmiertelnie ugodził nożem. Został zatrzymany
Najbliższe 3 miesiące w areszcie spędzi 51-letni mężczyzna, który w trakcie libacji alkoholowej ranił swojego znajomego. Zadał tylko jeden cios, który niestety okazał się śmiertelny. Usłyszał zarzut ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć człowieka, za co grozi kara do 12 lat pozbawienie wolności.
Komentarze naszych czytelników
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu
Dodaj komentarz
Przeczytaj też:
Radomiak zagra po raz ostatni w sezonie u siebie. Czy zatrzyma Lecha Poznań? Znamy sędziego tego meczu
NOC MUZEÓW 2026. Po raz pierwszy do swoich pracowni zaprasza Zespół Szkół Plastycznych. Będzie aukcja, koncert i wiele innych atrakcji
ELMAS - KPS APR Radom z licencją na grę w Superlidze Kobiet w sezonie 2026/2027
Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu zaprasza do kina. Będzie wyjątkowy dokument o Iron Maiden
Kino Helios zaprasza na premiery. Będzie ciężkie granie, a w kinie konesera - Werdykt