Runda na torze Jastrząb będzie trzecią z czterech zaplanowanych w tym sezonie. Dla wielu zawodników to ostatnia szansa, aby poprawić swoją sytuację w klasyfikacji generalnej przed wielkim finałem. Po dwóch rundach liderem Driftingowych Mistrzostw Polski jest Kuba Przygoński, który ma 33 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji Grekiem Stravosem Gryllisem.
- Zbliża się najciekawsza runda sezonu 2026. To będzie wyjątkowa runda Driftingowych Mistrzostw Polski z nocnymi finałami klasy Pro. To bardzo cieszy. Wiadomo, nocna runda wiąże się ze sztucznym oświetleniem, ale będzie bardzo dobrze widać strzały z wydechu, rozgrzane kolektory wydechowe. Samochody będą dostarczały jeszcze większych wrażeń. Bardzo się cieszę, że Driftingowe Mistrzostwa Polski po raz pierwszy zawitają na tor Jastrząb. To piękny obiekt z ciekawą nitką toru. Kibice mają bardzo dobrą widoczność, więc zapowiada się niesamowita runda. Moim zadaniem jest walka o tytuł mistrza Polski. W tym momencie prowadzę w klasyfikacji generalnej. Musimy jechać cały czas tak samo dobrze. Pełna koncentracja i jedziemy!” – zapowiedział wielokrotny uczestnik legendarnego Rajdu Dakar.
Po dwóch rundach na trzecim miejscu w klasyfikacji mistrzostw znajduje się Łukasz Kaliszewski, który wygrał ostatnie zawody w Katowicach.
- Po pierwszej części sezonu mam mieszane uczucia. Po rundzie w Warszawie nie byłem zadowolony. Katowice poszły zupełnie inaczej. To przerosło wręcz moje oczekiwania. Wszystko działało tak, jak należy, a gdy do tego dołożymy małą ilość treningów w warunkach, które spotkały nas w Katowicach, to jestem zdecydowanie zadowolony. Teraz na tor Jastrząb jadę już zdecydowanie z lżejszą głową. Mamy już wynik, więc można troszeczkę zmienić jazdę i więcej ryzykować. Mamy już punkty, mamy wygraną, więc możemy już może nie tyle się bawić, co dołożyć trochę agresji i zaryzykować w kolejnych przejazdach” – powiedział Łukasz Kaliszewski.
Na liście startowej trzeciej rundy Driftingowych Mistrzostw Polski znalazło się ponad siedemdziesięciu zawodników. Będą oni rywalizować w dwóch klasach – Pro oraz Semi Pro. W sobotę odbędą się przejazdy kwalifikacyjne. Każdy z zawodników wykona dwie próby, a sędziowie ocenią jego styl jazdy, kąt oraz linię przejazdu. Na tej podstawie zostanie ułożona drabinka niedzielnych pojedynków. W klasie Semi Pro do obsadzenia jest szesnaście miejsc, natomiast na zawodników klasy Pro czekają trzydzieści dwa miejsca. Oznacza to, że już po sobotnich kwalifikacjach z rywalizacją pożegna się blisko trzydziestu zawodników.
W niedzielę kierowcy będą rywalizować w parach. Jeden z nich rozpoczyna przejazd jako prowadzący, a zadaniem goniącego jest utrzymanie jak najmniejszego dystansu do rywala. Następnie role się odwracają. Po dwóch przejazdach sędziowie wskazują zwycięzcę. Rywalizacja odbywa się w systemie pucharowym, dlatego nawet najmniejszy błąd może mieć ogromne konsekwencje.
Kibice będą mogli zobaczyć wiele wyjątkowych samochodów. Niektóre z nich dysponują mocą nawet 1000 koni mechanicznych. Jednym z nietypowych jak na drifting pojazdów będzie Opel GT należący do Dominika Kura.
Patronat medialny nad imprezą sprawuje portal Radom24.