Rzekunianka Rzekuń - Radomiak II Radom 3:5 (1:3)
Bramki: Ametowou, Kaczmarzyk, Żabicki, Stępień, Markiewicz - dla Radomiaka.
W środę zawodnicy Radomiaka wykorzystali atut własnego boiska i po niezwykle ofensywnym meczu pokonali Rzkeuniankę 5:2. Dla rywali była to pierwsza wiosenna porażka w sezonie.
- Do Rzekunia wyruszamy w dniu meczu. Obawiamy się długiej podróży oraz upałów, jakie maja towarzyszyć. Jedziemy na drugą połowę. Nie lekceważymy rywala i chcemy wrócić do Radomia z awansem - mówił dzień przed wyjazdem Damian Aderek, trener Zielonych.
Do 19. minuty pojedynek był bezbarwny i kibice gospodarzy nie obejrzeli goli. Dopiero indywidualna akcja i celny strzał Bryana Ametowou otworzył grę. Do końca pierwszej części połowy pały jeszcze trzy gole. Dwa z nich uzyskali Zieloni (Wiktor Kaczmarzyk, Adam Żabicki) będąc już niemalże pewni awansu.
Tak też się stało, bo po zmianie stron przyjezdni nie dość, że kontrolowali mecz, to jeszcze za sprawą gola Michała Stępnia, szybko podwyższyli na 4:1. Od tego momentu Radomianie, wyczekiwali końcowego gwizdka i ostatecznie pokonali wicelidera ciechanowsko - ostrołęckiej 5:3.