Sokół & Hagric Mogilno - Moya Radomka Radom 0:3 (22:25, 23:25, 22:25)
Sokół & Hagric: Charlotte Krenicky, Karolina Drużkowska, Zofia Ejsmont, Melis Durul, Sandra Świętoń, Aleksandra Cygan, Magda Kubas (l.) oraz Barbara Zakościelna, Aleksandra Stachowicz, Natalia Pajdak, Wiktoria Kowalska.
Moya Radomka: Brigitta Petrenko, Aleksandar Dudek, Katerina Zhylińska, Weronia Gierszewska, Kinga Stronias, Kornelia Garita, Krystyna Niemtseva (l.) oraz Marta Fedyk, Zofia Sobanty
Radomka w Mogilnie zmagał się z wirusem, krążącym w zespole i daltego trener Piotr Filipowicz nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodniczek.
W pierwszym secie oba zespoły poczynały sobie dosyć nerwowo, zwłaszcza w ataku, który nad wyraz rzadko był skuteczny. Zespoły zdobywały punkty głównie blokiem i błędami przeciwniczek. Długo wynik kręcił się wokół remisu. Ostatecznie to radomianki szybciej opanowały chaos panujący na boisku i odskoczyły na kilka punktów 18:22. Choć rywalki zbliżyły się jeszcze na tylko jeden punkt (22:23) ostatecznie to one wygrały setbola. Na wyróżnienie w tym fragmencie gry zasłużyły Aleksandra Dudek i Marta Fedyk, kończąc ważne akcje w decydujących momentach.
Druga partia przyniosła szybko wyraźne prowadzenie podopiecznych trenera Filipowicza (3:8), ale wtedy Mogilno się przebudziło zdobywając pięć punktów z rzędu. Dalej znów mecz się wyrównał aż do stanu 15:16, gdy na zagrywkę weszła Sandra Świętoń m.in. serwując aż trzy asy, a w sumie dając gospodyniom cztery punkty prowadzenia. Radomka jednak nie odpuściła i doszła rywalki na 22:22 i wyrwały zwycięstwo do 23. Dużo w tej końcówce dała celowana zagrywka Kornelii Garity, kluczowy blok i ataki Dudek i gra na siatce Kateriny Zhylińskiej.
Dobry początek miały radomianki w trzeciej odsłonie obejmując prowadzenie 4:1, lecz miejscowe szybko odrobiły straty i wyszły na minimalne prowadzenie 7:5. Zaraz jednak zrobiło się jednak remisowo 9:9, 11:11, w czym duża zasługa radomskiego bloku. Niestety gospodynie zaczęły być skuteczne w ataku i szybko odskoczyły na 15:11 i utrzymywały tę bezpieczną przewagę (19:15). Wtedy jednak zawodniczki z Radomia wykazały się odpornością na trudne sytuacje i wyrównały 19:19 przy zagrywce Weroniki Gierszewskiej. Końcówka należała już zdecydowanie dla zawodniczek trenera Filipowicz, a meczbola atakiem skończyła Aleksandra Dudek, MVP meczu.