Elmas-KPS APR Radom - Start Pietrowice Wielkie 41:22 (17:14)
Radomiaki jako liderki Ligi Centralnej Kobiet były zdecydowanymi faworytkami starcie z praktycznie zdegradowany Startem. Wbrew tym oczekiwaniom choć zaczęło się od prowadzenia gospodyń 3:0, to po chwili gościnie prowadziły 5:4, a wynik zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero w 20. minucie gospodynie odskoczyły z 8:8 na 12:8.
Nadal jednak w poczynaniach podopiecznych trenera Adriana Kondraciuka było dużo nerwowości, co wyrażało się m.in. Kilkoma zmarnowanymi sytuacjami sam na sam. Ostatecznie na przerwę schodziły jedynie z przewagą trzech bramek.
Z szatni Młode Wilki wyszły odmienione. Zdobywały gol za golem, tak że w po 10 minutach drugiej połowy prowadziły 23:15, a ich bramka długo była jak zamurowana.
Później trener Kondraciuk dał pograć rezerwowym, lecz mimo to Radomianki kontrolowały sytuację na boisku, powiększały przewagę i z ostatnim gwizdkiem cieszyły się z awansu. Były zdecydowanie najlepszym zespołem rozgrywek przy 18. Wygranych, notując tylko jedną porażkę i jeden remis.
Po meczu zaczęło się wspólne świętowanie zawodniczek o sztabu z kibicami. Piłkarki krzyczały „Młode Wolki!” a trybuny odpowiadały gromkim „Auuuuu!”…
GRATULACJE!