ELMAS po trzech rozegranych pojedynkach wciąż nie zdobył choćby punkty, ale zwłaszcza w ostatnim domowym pojedynku zawodniczki pokazały, że mogą walczyć z rywalkami, jak równy z równym. Losy meczu ze Startem Elbląg na korzyść rywalek rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach.
Teraz na podopiecznie trenera Adriana Kondraciuka czeka szósty w tabeli Enea MKS Gniezno. Zawodniczki tej drużyny dwukrotnie grały w roli gospodarza i przegrały z Zagłębiem Lubin oraz Piotrcovią Piotrków Trybunalski, za to wygrały na wyjeździe w Elblągu.
Według firm bukmacherskich to MKS będzie faworytem pojedynku. Kurs na wygraną miejscowych nad APR-em wynosi - 1,18, podczas gdy na Radomianki - 5,50.
Co istotne w poniedziałek do autokaru udającego się do Gniezna z drużyną wsiadła rekonwalescentka - Kinga Papke. Jedna z najlepszych zawodniczek poprzedniego sezonu w Centralnej Lidze Kobiet, poważnej kontuzji nabawiła się podczas Akademickich Mistrzostw Świata. Na szczęście szybka rehabilitacja dała pozytywne efekty i wszystko wskazuje na to, że Papke zadebiutuje we wtorek w LOTTO Superlidze.
Mecz MKS-u z ELMAS - KPS, rozpocznie się o godzinie 20:15 i będzie transmitowany na żywo na antenie Polsat Sport 3.