28 września policjanci zatrzymali do kontroli 28-letniego kierującego Mazdą, który na obszarze zabudowanym jechał z prędkością 123 km/h. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych. Stracił również prawo jazdy na 3 miesiące.
Dzień później funkcjonariusze namierzyli 43-letniego kierowcę Volvo, który na obszarze zabudowanym jechał z prędkością 62 km/h. Podczas sprawdzania mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. W związku z popełnionym wykroczeniem odpowie przed sądem.
2 października policjanci skontrolowali 19-letniego kierującego BMW, który w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 40 km/h, jechał 95 km/h. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych i otrzymał 13 punktów karnych. Stracił również prawo jazdy na 3 miesiące.
4 października mundurowi zatrzymali 31-letniego kierowcę Forda, który na obszarze zabudowanym poruszał się z prędkością 101 km/h. Kierujący otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych i 13 punktów karnych. Stracił także prawo jazdy na 3 miesiące.
Kolejny przypadek miał miejsce 7 października. Tym razem 55-letni kierujący Skodą jechał na obszarze zabudowanym z prędkością 103 km/h. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych i otrzymał 13 punktów karnych. Również w tym przypadku policjanci zatrzymali prawo jazdy na 3 miesiące.
- Przypominamy, że kierujący, wobec którego zastosowano 3-miesięczne zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości, nie powinien w tym czasie wsiadać za kierownicę. Jeśli mimo zatrzymania uprawnień będzie prowadził pojazd i zostanie zatrzymany przez policjantów, będzie to traktowane jako kierowanie pojazdem bez uprawnień, za co może odpowiadać przed sądem - przestrzega sierż. Aleksandra Bałtowska z KPP w Przysusze.