Na ulicy Witkacego policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego pełnili służbę pojazdem wyposażonym w wideorejestrator. Zauważyli kierującą hulajnogą elektryczną. Pomiar prędkości wykazał 54 km/h, czyli o 34 km/h więcej niż dopuszczalne 20 km/h.
Po zatrzymaniu okazało się, że kierująca jednośladem ma zaledwie 13‑latka. Policjanci skierują w tej sprawie wniosek do sądu.
Z kolei na ulicy 11-go Listopada policjanci zatrzymali do kontroli mężczyznę, który jechał hulajnogą elektryczną i przewoził pasażera, co jest zabronione. Kierował nią 19-latek, który dodatkowo był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. W związku z popełnionymi wykroczeniami policjanci skierują wniosek o ukaranie 19-latka do sądu.
Także we wtorek doszło do wypadku w Makowie Nowym. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 20‑latek kierujący hulajnogą elektryczną stracił panowanie nad pojazdem, przewrócił się i z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.
- Hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz środek transportu podlegający przepisom ruchu drogowego. Apelujemy o ostrożność – chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje - przestrzega Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami hulajnogą elektryczną można poruszać się z prędkością maksymalnie do 20 km/h. Pamiętajmy, że podczas jazdy na hulajnodze nie chronią nas poduszki powietrzne, pasy bezpieczeństwa ani karoseria pojazdu. Nadmierna prędkość, korzystanie z telefonu podczas jazdy, przewożenie pasażera czy kilka sekund nieuwagi wystarczy, aby doszło do groźnego zdarzenia, którego skutki mogą być odczuwalne przez całe życie.
Przepisy zabraniają:
- kierowania hulajnogą osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
- przewożenia hulajnogą elektryczną innych osób, zwierząt i przedmiotów,
- ciągnięcia lub holowania hulajnogą elektryczną innych pojazdów.