Przekroczenie dopuszczalnej prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym to nadal jedno z najczęstszych wykroczeń. I właśnie z tego powodu mundurowi zatrzymali do kontroli dwa samochody osobowe.
Pierwszym z nich, Fiatem kierował 32-latek, który jechał z prędkością 111 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h. Mężczyzna za zlekceważenie przepisów stracił prawo jazdy na 3 miesiące, a także otrzymał mandat w wysokości 2000 złotych i 14 punktów karnych.
Kolejnego amatora szybkiej każdy policjanci zatrzymali następnego dnia w tym samym miejscu. Funkcjonariusze zatrzymali 19-latka, który kierując BMW przekroczył dozwoloną prędkość o 53 km/h. Młody kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące, otrzymał 1500 złotych mandatu, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.
- Tak znaczne przekraczanie prędkości w obszarze zabudowanym stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Szczególnie narażeni są piesi, którzy w przypadku zderzenia z pojazdem poruszającym się z dużą prędkością mają niewielkie szanse na uniknięcie tragicznych skutków. Przypominamy, że ograniczenia prędkości nie są jedynie znakami przy drodze. Ich przestrzeganie ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i może zdecydować o tym, czy dojdzie do tragedii - przestrzega Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.