MOYA Radomka Radom - Developres Rzeszów 0:3 (16:25, 14:25, 16:25)
Radomka: Kateryna Zhylinska, Brigitta Petrenko, Agata Plaga, Kornelia Garita, Monika Gałkowska, Dagmara Dąbrowska, Krystyna Niemtseva (l.) oraz Oleksandra Molchanova, Wiktoria Szumera, Iga Marszałkiewicz, Nikola Jęcek.
Developres: Katarzyna Wenerska, Laura Jensen, Dominika Pierzchała, Oliwia Sieradzka, Marrit Jasper, Svitlina Dorsman, Magda Kubas (l.) oraz Karina Chmielewska, Justyna Jankowska, Taylor Bannister.
MVP: Marrit Jensen.
Zgodnie z tym co zapowiedziały władze klubu, w składzie Radomki kibice nie zobaczyli już trzech czołowych zawodniczek: Martyna Piotrowska, Weronika Szlagowska, Julie Lengweiler, które zasilą inne drużyny. To efekt planu awaryjnego, który wprowadzono w klubie, o czy więcej pisaliśmy tutaj.
Od samego początku piątkowego meczu było widać taki ubytek kadrowy. Radomianki w żadnym z trzech setów nie potrafiły nawiązać równej walki z Rzeszowiankami. W najbardziej wyrównanym secie drugim gdy było 13:16 i była jako taka nadzieja na lepszy wynik, szybko umarła gdyż przyjezdne zdobyły z rzędu 7 punktów. Jeśli ktoś liczył, że zespół pociągnie najbardziej doświadczona Monia Gałkowska, nie doczekał się tego w tym meczu.
To był pierwszy mecz 15. kolejki, Radomka jest obecnie na 8. miejscu - 15 punktów, 5 zwycięstw, 9 porażek, jeden mecz zaległy.
W poniedziałek konferencja prasowa władz klubu, gdzie tematem ma być jego obecna sytuacja.