Wtorek 21 kwietnia
Anzelma, Bartosza, Konrada

Oceniamy szanse Radomiaka w końcówce sezonu PKO BP Ekstraklasy. Analiza Wojciecha Szeląga, eksperta serwisu Bukmacher-Legalny

Artykuł sponsorowany, os 2026-04-21 19:07:00

W sobotnie popołudnie piłkarze Radomiaka rzutem na taśmę ograli Widzew i odskoczyli od strefy spadkowej na dystans trzech punktów. Do końca sezonu pozostało jednak pięć kolejek i kwestia utrzymania się w najwyższej klasie rozgrywkowej nie jest z pewnością przesądzona, a o przyszłości Radomiaka porozmawialiśmy z Wojciechem Szelągiem, ekspertem serwisu Bukmacher-Legalny

 

Piłkarze Radomiaka coraz bliżej utrzymania

autor: r24

Radomiak wygrywa mecz o “sześć punktów” z Widzewem i łapie oddech przed końcówką sezonu w PKO BP Ekstraklasie 

Złe miłego początki. Takiej dawki emocji nowy stadion im. Braci Czachorów przy ulicy Struga jeszcze nie był świadkiem, a kiedy w 83. minucie sobotniego starcia z Widzewem stadionowy zegar pokazywał wynik 0:1 na korzyść gości, to nawet najwierniejsi kibice Radomiaka oczami wyobraźni widzieli już swoich pupili w niższej klasie rozgrywkowej. 

Podopieczni Bruno Baltazara pokazali jednak niesamowity hart ducha i odwrócili losy tej rywalizacji, spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 2:1 po golu Luquinhasa w ostatniej akcji meczu, dzięki czemu Radomiak wskoczył na 10. pozycję w ligowej tabeli i ma 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Radomiak walczy nie tylko o utrzymanie na kolejny sezon, ale też o przyszłość klubu.

Piąty sezon obecności w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce jest zdecydowanie najtrudniejszym dla ekipy z Radomia

Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze pięć kolejek, a piłkarzy Radomiaka czeka pięć spotkań o życie. Rywalem podopiecznych Bruno Baltazara będą kolejno Wisła Płock, Lechia Gdańsk, Cracovia, Lech Poznań oraz Górnik Zabrze, a więc ekipy, które podobnie jak “Zieloni” do ostatniej kolejki zaangażowane będą w walkę o własne cele (podobnie zresztą jak zdecydowana większość pozostałych zespołów PKO BP Ekstraklasy). Przy ulicy Struga panuje zatem atmosfera maksymalnej mobilizacji, gdyż spadek do niższej klasy rozgrywkowej dość mocno kolidowałby z ambicjami włodarzy klubu, którzy wraz z oddaniem do użytku nowego stadionu zapowiadali świetlaną przyszłość dla klubu. 

Realia są jednak nieco inne. Od momentu powrotu do ekstraklasy po 36-letniej przerwie w 2021 roku Radomiak nie borykał się z taką liczbą problemów, a ten sezon naznaczony jest rozmaitymi perturbacjami. A wcale nie musiało tak być…

Na inaugurację rozgrywek ligowych w lipcu ubiegłego roku Radomiak rozbił u siebie Pogoń Szczecin i wydawało się, że realne będzie włączenie się do walki o czołowe lokaty w PKO BP Ekstraklasie, być może nawet promocję do kwalifikacji europejskich pucharów. Radomiak grał efektownie i z każdej strony zbierał pochwały ekspertów oraz postronnych widzów, natomiast im dalej w las, tym ciemniej. 

Kilkanaście tygodni później Radomiaka już mało kto chwali, a miejscowi fani muszą przełykać kolejne gorzkie pigułki. Z klubem pożegnał się Goncalo Feio, którego zastąpił powracający do Radomia Bruno Baltazarem, który otrzymał misję uratowania ekstraklasy dla Radomia. 

No właśnie - jakie są na to szanse? Wywalczone w gigantycznych bólach zwycięstwo nad Widzewem sprawiło, że całkiem niemałe! Zdaniem legalnych bukmacherów głównymi kandydatami do spadku (pewna degradacji jest już Termalica Nieciecza) są na ten moment Piast Gliwice, Widzew Łódź oraz Arka Gdynia, a w dalszej kolejności wymienia się w tym kontekście właśnie Radomiaka, Cracovię, Koronę Kielce oraz Pogoń Szczecin.

Takie oraz inne zakłady dotyczące PKO BP Ekstraklasy można obstawiać wyłącznie na stronach legalnych bukmacherów z polską licencją Ministerstwa Finansów, między innymi na platformie Fortuna. To operator z ponad 25-letnim doświadczeniem na polskiej scenie iGaming, a wykorzystując podczas rejestracji kody promocyjne Fortuna każdy z nowych graczy ma szansę na powitalny pakiet bonusów o łącznej wartości aż do 325 PLN, w tym darmowe zakłady bez konieczności wpłaty. 

Co czeka Radomiaka w końcówce sezonu? Pytamy eksperta serwisu Bukmacher Legalny

A skoro przy internetowych zakładach sportowych i branży iGaming jesteśmy, to jest to idealny moment, aby przytoczyć naszą rozmowę z ekspertem serwisu Bukmacher-Legalny Wojciechem Szelągiem, którego zapytaliśmy o jego przewidywania w kontekście końcówki sezonu w PKO BP Ekstraklasie, w szczególności o losy Radomiaka. 

Dzień dobry, witam w imieniu wszystkich kibiców z Radomia. 

Wojciech Szeląg (ekspert serwisu Bukmacher-Legalny) - Dzień dobry. Muszę się przyznać, że gościłem na Waszym stadionie w miniony weekend podczas meczu z Widzewem i mogę obiecać, że nie był to mój ostatni raz na trybunach w Radomiu. Atmosfera była naprawdę kapitalna, a szał radości po zwycięskim golu na 2:1 pozostanie w mojej pamięci na długo. 

Jak Pan sądzi? Czy wygrana nad Widzewem definitywnie przesądza kwestię utrzymania się Radomiaka w lidze na kolejny sezon?

Niestety, tak daleko w przyszłość bym nie wybiegał, gdyż ten sezon PKO BP Ekstraklasy jest najbardziej zwariowany od kilku lat (a może i dekad) i tylko jedna rzecz jest aktualnie pewna - niczego nie można być pewnym! 

Przyzna Pan jednak, że bezcenna wygrana nad Widzewem daje nieco oddechu Radomiakowi.

Tak, z całą pewnością. Gdyby Widzew wygrał przy ulicy Struga, to Wasza sytuacja byłaby nie do pozazdroszczenia, natomiast wynik sobotniej rywalizacji sprawia, że kibice Radomiaka mogą nieco odetchnąć, z kolei w Łodzi muszą się chyba powoli oswajać z 1-ligową rzeczywistością (sporo będzie zależało od wyniku poniedziałkowego starcia Lechii z Piastem - przyp. red.). 

Czy pamięta Pan podobny sezon w ekstraklasie?

Nie, oczywiście, że nie, a rozgrywki ligowe śledzę od ponad trzech dekad. Fenomenalne jest to, że na pięć kolejek przed końcem nawet siedem drużyn jest zaangażowanych w walkę o najwyższe cele, a kolejne osiem lub dziewięć musi nerwowo oglądać się za siebie, aby nie podzielić losu zdegradowanej już Termaliki. Być może tego typu presja nie sprzyja widowiskom spotkaniom i ofensywnej grze, natomiast emocje są naprawdę gigantyczne, a sobotnią atmosferę na radomskim stadionie można było kroić nożem. 

Podejmie się Pan próby wytypowania mistrza Polski oraz dwóch zespołów, które podzielą los Bruk-Betu?

W kontekście tytułu nie będę pewnie oryginalny. O złoto powalczą Lech oraz Jagiellonia i coś mi podpowiada, że Kolejorz zaliczy jakąś wpadkę na finiszu, a złote medale trafią do Białegostoku. Znacznie trudniejsze jest wytypowanie dwójki spadkowiczów, natomiast skoro muszę, to obstawiam, że szeregi PKO BP Ekstraklasy opuszczą w tym sezonie piłkarze Arki Gdynia oraz Widzewa Łódź (pewna spadku jest już Termalica Nieciecza - przyp. red.). 

I tego się trzymajmy! Myślę, że wlał Pan nieco nadziei w serca radomskich kibiców, którzy przez ostatnie kilka tygodni przeżywają prawdziwą huśtawkę nastrojów. Oby Pana typy po raz kolejny okazały się trafne. 

Cieszę się, że mogłem pomóc (śmiech). Pozdrawiam wszystkich kibiców Radomiaka i (oby) do zobaczenia na trybunach w kolejnym sezonie PKO BP Ekstraklasy. 

Rozmawialiśmy z Wojciechem Szelągiem - ekspertem sportowym specjalizującym się w analizach sportowych, zapowiedziach meczowych i ogólnie pojętej sportowej publicystyce.

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap