PIERROT Czarni Radom - Nowak-Mosty MKS Będzin 3:1 (25:14, 24:26, 25:20, 25:22)
Czarni: Michał Wójcik, Patryk Szymański, Bartłomiej Kluth, Jakub Szczurowski, Adam Miniak, Kacper Gonciarz, Paweł Filipowicz (l.) oraz Michał Kowal, Konrad Formela, Bartosz Sławiński, Szymon Rakowski, Jędrzej Ziółkowski.
MKS: Maciej Ptaszyński, Artur Ratajczak, Patryk Szwaradzki, Tomasz Polczyk, Mariusz Połyński, Dawid Gruszczyński, Maciej Nowowsiak (l.) oraz Ryszard Sałata, Mateusz Szpernalowski, Radosław Puczkowski, Miłosz Wróbel
W poprzedniej kolejce Czarni pokonali BKS Bydgoszcz 3:0, więc do meczu z Będzinianami przystępowali z pozytywnym nastawiemnem, ale pamiętając, że pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się zwycięstwem rywali 3:2.
Jednak to goście byli faworytami. W zeszłym tygodniu Nowak-Mosty MKS wygrał z NECKIEM Augustów 3:1. Dla będzińskiej drużyny był to jedenasty triumf w sezonie. Przed meczem miała 35 punktów i zajmowałą szóstą pozycję w tabeli. Dla porównania Czarni z 19 punktami byli na 11 miejscu.
W pierwszym secie do stanu 7:7 toczyła się równa gra punkt za punkt. Następnie swoją przewagę zaczęli budować Radomianie. Ręki w polu serwisowy nie zwalniał Patryk Szymański 14:9. Do końca już tej partii rytm gry dyktowali gospodarze, którzy małym nakładem sił wygrali 25:14. Ostatni punkt dla swojego zespołu zdobył Jakub Szczurowski.
Jednak Będzinianie szybko wyciągnęli wnioski z przegranego seta. W kolejnej partii wyszli na prowadzenie 2:5. Na zagrywce bardzo dobrze spisywał się Patryk Szwaradzki. Zawodnicy PIERROT Czarni cierpliwie odrabiali starty 7:10. W połowie seta goście ponownie powiększyli swoją przewagę 11:16. Wydawało się, że Nowak-Mosty MKS pewnie zmierzają po wygraną 14:18, ale gospodarze jeszcze się poderwali zmniejszając straty do zaledwie jednego oczka (21:22). Sama końcówka była zacięta, a szala zwycięstwa przechyliła się ostatecznie na stronę przyjezdnych.
Czarni w kolejnej części meczu szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie 4:0. Ponownie sporo problemów swoją zagrywką rywalom sprawiał Szymański. Podopieczni Radosława Kolanka nie złożyli broni. Odrobili starty 6:6. Chwilę później Radomianie ponownie odskoczyli na kilka oczek 14:11. Od tego momentu gra toczyła się już pod ich kontrolą. Tę partię skutecznym ataku po bloku zakończył Michał Kowal 25:20.
W kolejnej części sobotniego meczu szala przechylała się raz na stronę gości 3:0, a chwilę później gospodarzy 9:6. W połowie tej partii Radomianie zdołali powiększyć swoją przewagę 15:11. Pewnie punktował Michał Wójcik. MKS walczył. Doprowadził do remisu 16:16. Równie dobrą dyspozycją na zagrywce odpowiedział Szwaradzki. Końcówka seta była równa i zacięta. Ostatecznie triumfowali gospodarze 25:22. Mecz asem serwisowym zakończył Bartłomiej Kluth.
W Czarnych po raz pierwszy w tym sezonie zagrał Konrad Formela, który wrócił do kraju po zagranicznych wojażach, opuścił Espérance Sportive de Tunis i ponownie został zakontraktowany przez radomski klub. Przyjmujący poprzednio reprezentował jego barwy w sezonie 2023/2024.