Scenariusz corocznie jest ten sam. Najpierw następuje symboliczne przejęcie władzy od wójta gminy Jedlińsk. Legenda mówi, że dawno temu w zapustny wtorek ludność miasteczka została poruszona wiadomością przyniesioną przez kościelnego Kantego. Twierdził on, że Śmierć się upiła i zgubiła kosę na okolicznych łąkach, jest więc niegroźna. Mieszkańcy Jedlińska tłumie ruszyli, by pojmać Śmierć, aby już nigdy nie kończyła ludzkiego żywota. Doprowadzili ją przed sąd, który wydał wyrok – Śmierć będzie ścięta. Po jej pogrzebie odbyła się zabawa. W ten sposób mieszkańcy przypominają tę legendę w wyjątkowym przedstawieniu.
– Mijają kolejne lata, a to wciąż się nie nudzi. Wciąż możemy się tym chwalić, bo jest to perełka naszej gminy, Powiatu Radomskiego i całego regionu – mówi Kamil Dziewierz, wójt gminy Jedlińsk.
Symbolicznego „Raczka”, wyjątkową statuetkę, którą otrzymują osoby szczególnie zasłużone dla Ziemi Jedlińskiej otrzymał w tym roku Krystian Kilar, wieloletni nauczyciel, trener, sędzia, wychowawca, pasjonat sportu, zwłaszcza lekkiej atletyki i tenisa stołowego.
Nie brakowało lokalnych występów zespołów ludowych. Mieliśmy okazję posłuchać na scenie przedstawicieli Klubu Seniora w Jedlińsku z Dariuszem Religą, Bierwieckiej Biesiady, czy Ludwiczanek z Kapelą Urbańczyków. Zagrały też Czerwone Korale z Kapelą Ryszarda Sobieraja, Wólczanki oraz Czerwona Jarzębina z Kapelą Henryka Giedyka. Na wieczór odbył się koncert zespołu Defis.
Wydarzenie odbyło się przy wsparciu Powiatu Radomskiego. Tradycyjne „Ścięcie Śmierci” oglądali radni naszego powiatu: Łukasz Kurek, Roman Wójcik, Elżbieta Zasada i Filip Chrzanowski.