Mecz Radomiak - Arka będzie pierwszym na stadionie przy ul. Struga 63 po przerwie zimowej. Ma być też pierwszym od sześciu lat z udziałem kibiców drużyny przyjezdnej. Wcześniej było to nie możliwe. Na stadionie przy ul. Narutowicza, najpierw ze względu na trwającą inwestycję - montaż sztucznego oświetlenia, którego centrala znajdowała się tuż za trybuną gości, a następnie z powodu braku pozytywnej opinii policji dla sektora gości. Ten bowiem mimo remontu według wskazań funkcjonariuszy wciąż ich zdaniem nie spełniał wymogów bezpieczeństwa.
Z kolei na stadionie przy ul. Struga sektor gości jest ostatnią częścią inwestycji. Zgodnie z wymogami bezpieczeństwa przebudowano miejsce cateringu, zamontowano wyższe bariery rozdzielające sektory i siatki zabezpieczające. Jeszcze dziś montowane są ostatnie krzesełka i oznakowanie.
Policja zawnioskowała jednak o dodatkowe zabezpieczenie drogi wejścia kibiców gości na stadion. MOSiR, który jest gospodarzem obiektu przygotował dla nich parking z wjazdem od ul. 11 Listopada. Teren ogrodzono i utwardzono.
Nie zobaczą nie uwierzą
Problemem stało się jednak kilkunastometrowe przejście z parkingu do bramek stadionu. Policja w obawie o mieszanie się w tym miejscu kibiców gości i gospodarzy, po wielomiesięcznych negocjacjach odrzuciła pomysł tymczasowych zapór ustawianych na czas przejścia kibiców gości. Zaproponowała zamontowanie na stałe ogromnych, obrotowych zapór, które mają być otwierane na czas przejścia kibiców z parkingu.
MOSiR wyraził zgodę i w grudniu przystąpił do inwestycji. Od zamontowania stałych zapór, policja uzależnia wydanie pozytywnej opinii na wpuszczanie na stadion kibiców drużyn przyjezdnych. Zgodę na takie rozwiązanie wydała już Straż Pożarna, gdyż chodzi o tymczasowe przegrodzenie drogi przeciwpożarowej.
- Zamówiliśmy zapory i przygotowaliśmy fundamenty. Ze względu na mrozy prace trochę się opóźniły, ale do piątku teren będzie wyrównany i gotowy pod montaż zapór, który zaplonowaliśmy na weekend. Obecnie zapory są jeszcze w malarni. Najpóźniej do wtorku będą ustawione - powiedział nam wiceprezes MOSiR Robert Dębicki.
Jednak policji takie deklaracje i trwające roboty nie wystarczają. Czeka na zakończenie inwestycji. Dziś ma kolejny raz wizytować obiekt.
Jak dodaje Robert Dębicki ustawienie zapór nie wynika z żadnych przepisów i jego zdaniem wystarczyłoby zabezpieczenie ustawiane każdorazowo przez organizatora meczów. Jednak obawa przed negatywną opinią policji sprawiła, że zainwestowano w stałe zapory. Po ich ustawieniu spodziewana jest pozytywna opinia policji oraz (na jej podstawie) zgoda prezydenta na organizację imprez masowych - meczów piłki nożnej z udziałem zorganizowanych grup kibiców drużyn gości.
Murawa pod kontrolą
Ponadto, jak się dowiadujemy obecnie nie ma obawy, aby mecz Radomia - Arka nie odbył się ze względu na stan murawy. Co prawda dostarczone ostatnio przez Ekstraklasę maty ochronne nie sprawdziły się, gdyż przepuszczały zbyt mało powietrza, ale boisko jest wciąż podgrzewane. W razie potrzeby będzie odśnieżone oraz przykryte starymi matami, które do tej pory nie zawodziły w ochronie przed mrozem.