Czwartek 18 sierpnia
Heleny, Bronisława, Ilony
RADOM aktualna pogoda

RCS. Są zarzuty dla byłego wykonawcy i dwóch innych osób

dm, TVP, PAP 2021-11-18 15:29:00

Prezes spółki Rosa-Bud usłyszał zarzut doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem MOSiR w Radomiu - chodzi o wyłudzenie prawie 4 mln zł przy budowie Radomskiego Centrum Sportu przy ul. Struga. Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie Romana S. (łącznie ma postawionych aż 15 zarzutów). Zarzuty postawiono też dwóm innym osobom.

Hala RCS

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka powiedziała, że 62-letni Roman S., prezes firmy budowlanej Rosa-Bud, usłyszał zarzut doprowadzenia niekorzystnego rozporządzenia mieniem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu, będącego inwestorem hali sportowo-rekreacyjnej i stadionu w Radomiu.

Chodzi o wyłudzenie 3,8 mln zł

Według śledczych Roman S. polecił kierowniczce kontraktu Magdalenie U. (drugiej osobie, która usłyszała zarzuty) poświadczenie nieprawdy w protokołach zaawansowania robót oraz odbiorów dotyczących prowadzonej przez jego firmę budowy hali sportowej w Radomiu. Na jego polecenie 36-latka miała zwiększyć też w dokumentach zakres i zaangażowanie rzekomo wykonanych prac budowlanych. Na podstawie tych dokumentów firma wystawiła faktury i przedłożyła je do zapłaty MOSiR. Roman S. ma też postawionych 14 innych zarzutów, dotyczących wprowadzenia w błąd MOSiR co do zapłaty podwykonawcom za wykonane prace.

Zdaniem śledczych, prezes Rosa-Bud wziął pieniądze od MOSiR, twierdząc, że zapłacił podwykonawcom, a faktycznie tego nie uczynił. Roman S. nie przyznał się do zarzutów. Rzeczniczka prokuratury zapowiedziała, że skierowany zostanie wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie 62-latka. Z kolei Magdalena U. ma postawiony zarzut działania wspólnie i w porozumieniu z Romanem S. i doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem MOSiR.

W ocenie śledczych, kobieta poświadczyła nieprawdę w dokumentach, które wykonawca robót przedłożył inwestorowi. 36-latka miała też poświadczyć nieprawdę w dokumentach mówiących o tym, że podwykonawcy otrzymali zapłatę, gdy faktycznie nie dostali pieniędzy za swoją pracę. Magdalenie U. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji, poręczenie majątkowe w kwocie 50 tys. zł i zakaz opuszczania kraju.

Prokuratorskie zarzuty usłyszał także Jacek S., koordynator kontraktu w firmie sprawującej nadzór inwestorski. W ocenie śledczych mężczyzna poświadczył nieprawdy w protokołach zaawansowania robót i odbiorów, czym ułatwił Romanowi S. i Magdalenie U. popełnienie zarzucanych im czynów. Jacek S. nie przyznał się i złożył wyjaśnienia, które śledczy będą teraz weryfikować. Zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 60 tys. zł oraz dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Całej trójce grożą kary do 10 lat więzienia.

Komentarze naszych czytelników

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Dodaj komentarz

Nie przegap

RADOM aktualna pogoda

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Strona używa cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług oraz prowadzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej
Polityka prywatności Ochrona danych osobowych