Radom-24.pl :: Portal Radomia i regionu

Na luzie

  • Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił coś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
    - Adamie. Widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła, będzie ci służyć i wspierać cię. Jednym słowem, stworzę ci istotę idealną!.. Ale musisz mi oddać swoją nogę..
    - Nogę?!.. A co dostanę za żebro?

  • Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
    - Urlop?
    - Tak...
    - A dzieci państwo posiadają?
    - Posiadają...
    - A to tym razem państwo nie zabrali?
    - Nie zabrali...
    - Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
    - Tak...
    - A kto został z dziećmi?
    - Żona.

  • David Copperfield przekracza polsko-rosyjską granicę bez paszportu. Jednak celnik mając do niego sentyment proponuje: 
    - Jeśli zobaczę numer oszałamiający to puszczę cię bez paszportu. 
    David wyciąga rękę, rozsypuje śnieżnobiały proszek, wymawia zaklęcie, i... W niebo wzbija się gołąbek. 
    Na to celnik: 
    - To ma być sztuczka?1? To ja ci coś pokaże. 
    Zabiera magika na bocznice kolejową gdzie stoi cysterna. Każe mu sprawdzić jej zawartość - oczywiście w środku jest spirytus. Celnik podchodzi do cysterny przystawia pieczątkę i mówi: - A teraz to jest zielony groszek.

  • Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i
    mówi:
    - Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
    - Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!

  • Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana 
    Kazia - rejonowego listonosza. 
    - Witam Panie Kaziu! 
    - Witam, witam, widzę że była ciężka nocka. 
    - Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem". 
    - Tak? A na czym ona polega? 
    - Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia "małego", a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem. 
    - To szkoda, że i mnie tam nie było. 
    - No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...

  • Jasio zwierza się koledze:
    - Wydaje mi się, że moi rodzice mnie nienawidzą.
    - Dlaczego tak myślisz?!
    - Dają mi dziwne zabawki do kąpieli...
    - Do kąpieli różne rzeczy się bierze.
    - Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!

  • Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
    - Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
    Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...
    Może ktoś z Was wie?
    W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
    - To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
    Jaś podnosi w górę rączkę:
    - Monotonia!

  • Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie. 
    - Co się stało?! - pyta mama. 
    - Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła. 
    - Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego. 
    - I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

  •  Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
    - Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
    Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
    - Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
    Styczeń:
    - Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją. 
    Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
    Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
    A Bóg na to:
    - i ci właśnie zdadzą!

  • Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co 600 km rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo tylko studenci z Polski ciągle jadą bez zatrzymywania. Po 8000 km kierwonik rajdu nie wytrzymuje i zaintrygowanyi podchodzi i pyta: 
    - Słuchajcie, przejechaliśmy 8000km a Wy ani razu nie tankowaliście! 
    Jak wy to robicie???? 
    - Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.

  • Jeżeli codziennie wstajesz rano we wspaniałym nastroju, uprawiasz kosmiczny seks I to z wielka ochotą, na ulicy wszyscy się do Ciebie uśmiechają, życie jest piękne I nie masz żadnych problemów, a praca sprawia Ci wielka przyjemność...
    NARKOTYKOM POWIEDZ NIE!!!

  • Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
    Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach. 
    Nazajutrz obaj przychodzą.
    - No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
    - Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
    - O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
    - No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
    - No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
    - 75 osób.
    - Ile?! A w jaki sposób?!
    - No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...

  • Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła: 
    - No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane! 
    Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł: 
    - I po co suszysz, jak już tam ususzone! 
    I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł: 
    - I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane! 
    Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła: 
    - Masz może ogień? 
    A diabeł z uśmiechem: 
    - Byłby ogień, byłby raj!

  • Pan Bóg pyta Adama i Ewę:
    - Kto chce sikać na stojąco?
    - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
    - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.

  • Bóg mówi do Adama:
    - Adam daj żebro!
    - Nie dam!
    - No Adam daaaj!!!
    - Nie dam!
    - No proszę Adam daj!!
    - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.

 1 2 3 > 

copyright © 2011 www.radom24.pl

obsługa techniczna: www.zaginionestudio.pl

Linki sponsorowane

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Akceptuję, nie pokazuj więcej